Reklama

Dlaczego Czyn i łza?
wtorek, 09 września 2003 04:51
Po opublikowaniu artykułu pt. „Judym z Górki” („GU” nr 36 z 2 września br.) zadzwonił do mnie Czytelnik z pytaniem, dlaczego tak właśnie zatytułowałam planowaną książkę o założycielu szpitala na Górce doktorze Starkiewiczu. Już tłumaczę – jest to nawiązanie do tytułu książki Zygmunta Kisielewskiego (ojca „Kisiela”), która ukazała się w 1928 r. pt. „Czyn nie łza...”.

W książce ten wielki przyjaciel dra Szymona Starkiewicza opisywał pierwsze, pionierskie lata szpitala. Był zafascynowany samą ideą, powstawaniem czegoś z niczego. W budowie szpitala widział symbol odradzającej się Ojczyzny po 123 latach niewoli. Samo zaś słowo-klucz „czyn” miało ogromne znaczenie emocjonalne dla piłsudczyków. To dla nich Komendant Józef Piłsudski był uosobieniem Czynu.

Jakie były początki Górki?

Oddajmy głos samemu doktorowi Starkiewiczowi: „Kiedy cała Polska zajęta była wojną i polityką, rodziła się we mnie myśl, z której w końcu powstała placówka dla dzieci, znana pod nazwą Górki. Umierające dzieci Zagłębia wołały o ratunek. Jako lekarz ambulatoryjny cały wysiłek zwracałem wraz z innymi na ich odżywianie. Nie mogliśmy jednak uchronić pozostałych przy życiu dzieci od zniszczeń, jakie niedożywianie, gruźlica i inne choroby dokonywały w ich ustroju, w ich organizmach. Wypisywanie lekarstw wydawało mi się w tych warunkach gorzką ironią. Opadały ręce. Zacząłem usilnie szukać wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji.

W roku 1917, po tyfusie plamistym, bezradność moja i wrażliwość wzmogły się jeszcze. Chciałem uciec z tego piekła. Chciałem opuścić Dąbrowę [Górniczą], szukać innego miejsca czy zajęcia, gdyż nerwy zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa. Po przebytym tyfusie okres ozdrowienia był długi. Dyrekcja kopalni „Reden” i dwóch hut cynkowych udzieliła mi sześciomiesięcznego urlopu zdrowotnego z zaleceniem wyjazdu z zadymionej Dąbrowy. Z tego urlopu skorzystałem skwapliwie. Miałem już bowiem sprecyzowane zamierzenia, których nie ujawniałem przed nikim, kierując się przesądnym przyzwyczajeniem, aby z tym, co nie jest jeszcze zupełnie pewne, nie zdradzać się przed czasem. Toteż nawet najbliższej rodzinie nie mówiłem, dlaczego Rabkę uczyniłem celem swej podróży. Chciałem bowiem poznać głośne już wtedy dziecięce zdrojowisko klimatyczne, z solanką leczniczą dla dzieci skrofulicznych, krzywiczych i innych.

W Rabce jednak, zrażony galicyjską atmosferą – tak różną od atmosfery panującej w Zagłębiu – nie mając żadnych znajomości ani tak zwanych stosunków, jako człowiek obcy i lekarz nieznany, zrozumiałem, że gdzie indziej muszę szukać miejsca dla realizacji moich marzeń. Opuściłem więc Rabkę, mimo niezwykłego uroku stron podhalańskich, i wyruszyłem do źródeł siarczano-słonych w Busku Kieleckim. Albowiem ciągła myśl, więcej – idea natrętna, aby szukać ratunku dla tych ginących w Zagłębiu dzieci, nie dawała mi spokoju.

Mając dużo wolnego czasu poznałem Zakład Zdrojowy, zająłem się też dziećmi z kieleckiej ochronki, które pobierały kąpiele w łazienkach w warunkach opłakanych. Mury szpitalne były wilgotne i zimne, odżywianie niedostateczne, stosowanie kąpieli nieracjonalne. W dodatku, ponieważ dzieci były biednie ubrane i wyglądem swym budziły litość czy też wyrzuty sumienia, a może i odrazę wśród kuracjuszy z powodu swych ran i owrzodzeń gruczołów szyjnych, komisarz c.k. wydał zarządzenie, aby dzieci do parku zdrojowego nie wpuszczano. Zarządzenie to tak mnie oburzyło, że zagroziłem komisarzowi, iż prześlę je do wiadomości centralnych władz austriackich w Lublinie, jeśli nie zostanie cofnięte. Zostało cofnięte natychmiast, a uradowana dzieciarnia mogła spędzać w parku cały dzień. Wtedy, pełen współczucia dla losu chorego dziecka, powiedziałem sobie: „Dzieci tu muszą mieć własną placówkę”. I rozpocząłem latem 1918 roku kwestę na rzecz Górki”.

cdn.
Bożena M.
Dołęgowska-Wysocka
 

Aviva PTE: Maciej Karasiński nowym prezesem

Maciej Karasiński od kwietnia obejmie funkcję prezesa Aviva PTE. Jego nominacja jest efektem złożenia rezygnacji (ze skutkiem od końca marca)...


czytaj dalej

Gothaer TU: Marek Gołębiewski nowym członkiem zarządu

11 marca rada nadzorcza Gothaer TU zdecydowała o przedłużeniu kadencji dotychczasowego zarządu spółki na kolejnych pięć lat i poszerzeniu jego...


czytaj dalej

Świat: Katastrofa lotnicza od strony ubezpieczeniowej

Ubezpieczyciele koncernu Boeing stoją przed problemem ogromnych roszczeń ze strony rodzin ofiar katastrofy samolotu Ethiopian Airlines, która...


czytaj dalej

VIG: Wyniki lepsze od zakładanych

Według Vienna Insurance Group (VIG), wstępne wyniki za rok finansowy 2018 wskazują, że był to pomyślny okres dla grupy.

Elisabeth Stadler, CEO...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Regulacje obustronnie korzystne

Niezwykle rzadko zdarza się, aby akt prawny lub werdykt sądowy dotyczący polskich ubezpieczeń był w równym stopniu korzystny dla zakładów co ich...


czytaj dalej

Insurance Forum: Debata z udziałem „Gazety Ubezpieczeniowej”

17 kwietnia podczas pierwszego dnia XIII Insurance Forum odbędzie się debata poświęcona ubezpieczeniom w kontekście wyzwań XXI wieku, którą...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Zamów newsletter
Facebook