Reklama

Rynek ubezpieczeń: Powódź zalewa południową Polskę
piątek, 24 maja 2019 09:00

Kilka dni intensywnych opadów deszczu sprawiło, że Polska, zwłaszcza południowa, zaczęła zmagać się z nadmiarem wody. Doszło już do kilkuset przypadków podtopień budynków, a nawet sytuacji, w których konieczna była ewakuacja ludzi.

W związku z ryzykiem powodzi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej  (IMGW) wydał ostrzeżenia wszystkich stopni, w tym najwyższego, trzeciego, dla jedenastu powiatów w Małopolsce, na Podkarpaciu i woj. świętokrzyskim. Ostrzeżenia 1. i 2. stopnia wydano również dla woj. dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, a nawet łódzkiego. Eksperci przestrzegają przed wystąpieniem groźnych zjawisk meteorologicznych, powodujących bardzo duże szkody lub szkody o rozmiarach katastrof oraz zagrożenie życia. Lokalnie w ciągu 12 godzin spadło ponad 100% miesięcznej normy opadów, a w 7 miejscach odnotowano trąby powietrzne.

Skalę zjawiska pokazują zdjęcia satelitarne udostępnione na platformie chmurowej CREODIAS, której operatorem jest polska firma CloudFerro. Na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej zbiera ona i przetwarza zdjęcia z satelitów w ramach europejskiego programu obserwacji naszej planety.

Na zdjęciach z satelitów widoczne są skutki opadów, które wystąpiły w kilku ostatnich dniach. – Ze względu na bardzo intensywne opady o charakterze burzowym, na niektórych rzekach obserwujemy gwałtowny wzrost stanów wody. Skutkiem jest podtapianie niżej położonych terenów, co doskonale widać na zdjęciach radarowych wykonanych przez satelitę Sentinel 1 – komentuje obrazy satelitarne dr Małgorzata Kępińska-Kasprzak z Centrum Służby Prognoz Meteorologicznych IMGW – Państwowego Instytutu Badawczego. Te dane są istotne nie tylko z punktu widzenia meteorologii, są także ważnym źródłem informacji dla służb ratunkowych, władz państwowych czy firm ubezpieczeniowych, które na podstawie zdjęć mogą szacować powstałe szkody.

- Instytucje specjalizujące się w synoptyce traktują obecnie obrazowanie satelitarne jako niezwykle ważny sposób pozyskiwania informacji do badania i prognozowania pogody. Im więcej mamy źródeł informacji, tym bardziej szczegółowe dane i tym lepsze prognozy jesteśmy w stanie przygotować. Z pewnością wykorzystanie zdjęć satelitarnych wywołało swoistą rewolucję w meteorologii i hydrologii, nie tylko ze względu na ich dużą rozdzielczość przestrzenną i czasową, ale również zwykle niższe koszty w porównaniu z pomiarami naziemnymi – wyjaśnia ekspert z IMGW-PIB.

Na kryzysową sytuację szybko zareagowali ubezpieczyciele. Link4 zadeklarowało, że zgłoszenia od poszkodowanych przez skutki ulewnych deszczy są traktowane priorytetowo, z możliwością ekspresowej wypłaty świadczenia. Priorytetowe traktowanie takich zgłoszeń zapowiedziała też AXA, które chce szybko oszacować poważne szkody i równie szybko wypłacić odszkodowania (mniejsze straty mają być pokryte nawet w jeden dzień). Firma oświadczyła, że jest przygotowana na likwidację szkód zarówno standardową ścieżką (z oględzinami – w całej Polsce AXA rzeczoznawcy są w gotowości, aby przyjechać do poszkodowanych), jak i przyspieszoną (opiekun szkody będzie decydował na podstawie okoliczności i zakresu strat, czy będą potrzebne zdjęcia, czy też wyliczenie zostanie dokonane na podstawie opisu poszkodowanych). Z kolei TUW „TUW” uruchomiło uproszczone procedury likwidacji szkód w celu jak najszybszego udzielenia pomocy swoim członkom.

Uproszczone procedury wprowadziło również Generali.

- Cały czas monitorujemy sytuację na ternach objętych silnymi opadami. Obecnie zgłaszane szkody mają charakter lokalnych podtopień, gdzie woda wystąpiła w podpiwniczeniach budynków. Na bieżąco lokalizujemy przypadki, w których woda wdarła się do części mieszkalnych w wyniku zalania pobliskiego terenu. W tych sytuacjach, po kontakcie z poszkodowanymi, wstępnie oszacowaliśmy już szkody i wypłaciliśmy stosowne zaliczki. Jak tylko będzie to możliwe, po ustąpieniu wody, dokonamy oględzin – wyjaśnia Jakub Jacewicz, członek zarządu Generali odpowiedzialny za likwidacje szkód. -Jesteśmy w stałym kontakcie z klientami, którzy ucierpieli w wyniku działań żywiołu. Znamy liczbę zawartych polis w rejonie wystąpienia zjawiska, a tym samym potencjał ewentualnych szkód. Grupa przeszkolonych osób dedykowanych do wyjazdu w teren występowania zwiększonej liczby  szkód, została postawiona w stan gotowości. Jeżeli tylko będzie taka potrzeba – osoby te będą pracować w miejscu zdarzenia, wyceniając szkody i wypłacając odszkodowania. – zapewnia.

Część szkód zamykana jest przez Generali już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej na podstawie uzyskanych informacji oraz zdjęć przesłanych przez klienta. W sprawach, których oszacowanie wysokości odszkodowania wymaga obecności reprezentanta zakładu,  stosowane są również specjalne procedury. - Zwiększamy również liczbę dostępnych pracowników, a w razie potrzeby wydłużymy godziny pracy zespołów likwidacji szkód.- dodaje Jakub Jacewicz.

Zazwyczaj przy okazji zagrożenia powodziowego powraca temat ubezpieczenia domów i mieszkań.

- Po powodzi okazuje się, że właściciele podtopionych czy całkiem zniszczonych domów nie byli ubezpieczeni. Samorządy zazwyczaj przeznaczają na wsparcie poszkodowanych pieniądze z lokalnych budżetów. Taka pomoc może być jednak niewystarczająca – mówi Jakub Nowiński, członek zarządu Superpolisy Ubezpieczenia. – Dlatego właśnie przydaje się ubezpieczenie. Jego zakres można dokładnie dopasować do wartości potencjalnych szkód – dodaje.

Każdy zakład może samodzielnie definiować ryzyko powodzi i robi to przede wszystkim odwołując się do przyczyny zalania. W niektórych firmach powodzią będzie tylko „zalanie terenu w wyniku podniesienia się wody w korytach wód płynących lub stojących”. Z kolei w innych definicja obejmuje też skutki „spływu wód po zboczach lub stokach na terenach górskich lub falistych”. Niekiedy pojawia się też pojęcie cofki, czyli „podniesienia się poziomu morskich wód przybrzeżnych”.

- Węższa definicja nie dyskwalifikuje ubezpieczenia. Mieszkańcy domów zlokalizowanych na nizinnych obszarach nie muszą obawiać się spływu wody z górskiego zbocza, podobnie jak mieszkańcom wyżyn nie grozi morze. Wpisana do ogólnych warunków ubezpieczenia powódź musi po prostu odnosić się do zdarzeń, które zagrażają konkretnie naszej nieruchomości – dodaje Jakub Nowiński.

Przed zakupem należy się dowiedzieć, czy ryzyko powodzi jest automatycznie włączone do ubezpieczenia. Niektóre firmy w podstawowym zakresie obejmują ochroną domy i mieszkania, ale w większości przypadków ta opcja jest rozszerzeniem standardowego ubezpieczenia. Duże znaczenie może mieć również lokalizacja domu. Niektóre zakłady zastrzegają sobie możliwość ograniczenia ochrony nieruchomości, która znajduje się w miejscu wyjątkowo zagrożonym zalaniem. Oznacza to minimalną odpowiedzialność lub nawet jej brak za szkody powstałe w tzw. powodzi przewidywalnej. Za taką uważa się zniszczenia powodziowe, do których doszło na terenie, który w przeszłości był już zalewany, np. „co najmniej 2 razy w okresie od dnia 1 stycznia 2008 roku do dnia poprzedzającego dzień zawarcia umowy”.

Do innych istotnych z powodziowego punktu widzenia ograniczeń zaliczają się: okres karencji oraz udział własny.

(AM, źródło: Brandscope, inplus, AXA, TUW, Link4)

 

TUW „TUW”: Wybrano zarząd nowej kadencji

24 czerwca odbyło się Zwyczajne Walne Zgromadzenie Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”. Podczas obrad dokonano m.in. wyboru zarządu...


czytaj dalej

Inter Polska: Marcin Andruchewicz członkiem zarządu ds. ryzyka

25 czerwca Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie Marcina Andruchewicza na stanowisko członka zarządów...


czytaj dalej

Atradius: Firmy z krajów Ameryki Północnej spodziewają się opóźnień w płatnościach

Międzynarodowa polityka, spory handlowe oraz wzrost upadłości negatywnie wpłyną na praktyki płatnicze B2B w największych gospodarkach Ameryki...


czytaj dalej

Zatoka Perska: Ubezpieczenie transportu ropy jest coraz kosztowniejsze

Według osób zaznajomionych ze stawkami ubezpieczycieli, tzw. premie za ryzyko wojenne dla standardowego ładunku ropy naftowej z Zatoki Perskiej i...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Zachowana hierarchia w „komunikacji”

Mimo spadku przypisu składki z OC posiadaczy pojazdów lądowych (ppl.) i pogorszenia wyniku technicznego w autocasco odnotowana w pierwszym...


czytaj dalej

Rozmowy bez Asekuracji: Kto jest gotowy na PPK?

25 czerwca ukazał się 72. odcinek gość podcastu ubezpieczeniowego „Rozmowy bez asekuracji”. Gościem programu był Piotr Żochowski, prezes PKO TFI.

...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Zamów newsletter
Facebook