Reklama

Dlaczego poszłam do klasztoru?
środa, 15 maja 2019 08:23

Planując weekendowy wypad dla regeneracji sił, mało kto pomyśli o tym, żeby zamknąć się w klasztorze. Jakiś czas temu spędziłam weekend w opactwie Benedyktynów w Lubiniu i uważam, że zdecydowanie warto na chwilę zamknąć się w odosobnionym miejscu bez telefonu i komputera, by patrzeć w ścianę, milczeć i zbierać czereśnie.

Klasztor można sobie zrobić tak naprawdę w dowolnym miejscu, gdzie jest cisza, spokój, za to nie ma ludzi i internetu.

Kiedy warto rozważyć klasztor? Gdy już po przebudzeniu dopada cię irytacja, niepokój czy znużenie. Gdy nie cieszy cię to, co zazwyczaj sprawia radość. Gdy spinasz się „o nic” z rodziną i współpracownikami.

Ciężko zachować jasność myślenia w erze open space’ów, ciągłych spotkań, nieprzerwanej obecności w serwisach społecznościowych i komunikatorach. Działamy w ciągłym szumie informacyjnym. Jeśli sami nie wynegocjujemy sobie przestrzeni i czasu na refleksję, to wcześniej czy później czeka nas katastrofa.

Tu nie chodzi o to, żeby być jak Chuck Norris z dowcipu (Ile pompek może zrobić Chuck Norris? Wszystkie!). Chodzi o to, żeby robić rzeczy właściwe. Nie dostaniesz orderu pracownika miesiąca za odhaczenie na liście zadań do zrobienia tysiąca drugorzędnych spraw. Jak brutalnie podsumował Warren Buffett, „zajęty to nowy głupi” (ang. busy is a new stupid). Pracujesz od świtu do nocy z obłędem w oczach? Przestań. Pojedź do klasztoru...

Greg McKeown napisał w książce Esencjalista (polecam!), że dobrze zacząć dzień od zrobienia listy trzech (a nie dziesięciu ani stu) najważniejszych zadań na dany dzień i nimi zająć się w pierwszej kolejności. Wszystko inne potem. Skąd masz wiedzieć, co jest najważniejsze?

Bill Gates, twórca Microsoftu, od ponad 30 lat regularnie wyjeżdża na „tydzień myślenia”, podczas którego całkowicie odcina się od bieżących spraw, spędzając czas z książkami, artykułami i samym sobą. Tę praktykę realizował nawet w najgorętszych okresach działalności firmy. To pozwalało mu wyjść „poza pudełko” i działać po pierwsze mądrzej, a po drugie w zgodzie ze sobą.

Dlatego ty też co jakiś czas idź do klasztoru, zastanów się. Bo może najważniejsze wcale nie jest to, co jest najbardziej pilne, czy to, co najistotniejsze zdaniem Twojego szefa czy innych osób.

Jeśli nie wiesz, po co żyjesz, po co pracujesz i co w tych sferach jest najistotniejsze, to lunatykujesz. Nawet jeśli zrobisz wszystkie pompki, to będziesz co najwyżej wykończony, ale na pewno nie spełniony.

Aleksandra E. Wysocka

 

PTE PZU: Marek Sakowski nowym prezesem

Marcin Żółtek zrezygnował z funkcji prezesa Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego PZU. Zastąpi go Marek Sakowski.

Jak czytamy w informacji...


czytaj dalej

PIU: Piotr Wrzesiński wśród europejskich ekspertów do spraw emerytur

Piotr Wrzesiński, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń PIU, został wybrany do Grupy Ekspertów ds. paneuropejskiego produktu emerytalnego (PEPP) w...


czytaj dalej

Sri Lanka: Nowoczesne ubezpieczenie dla biednego rolnictwa

Aon zawiązał partnerstwo z organizacją walczącą z biedą i głodem Oxfam oraz insurtechowym start-upem Etherisc, w celu uruchomienia platformy...


czytaj dalej

RPA: Ubezpieczyciel otwiera bank

Południowoafrykański ubezpieczyciel Discovery potrzebował 1,5 mln roboczogodzin w ciągu czterech lat, aby zbudować bank. Rzuca on wyzwanie...


czytaj dalej

UNIQA: Kliencki zwrot w zarządzie



Adam Łoziak
Daniela Sotirovic
fot.: Weronika Lucjan

Od lipca 2019 r. zaczęła obowiązywać nowa struktura organizacyjna towarzystw ubezpieczeniowych...


czytaj dalej

Ubea.pl: W czerwcu najtaniej w YCD, Link4 i Benefii

Czerwcowy barometr cenowy dotyczący obowiązkowych polis OC przyniósł kolejne obniżki stawek. Według kalkulacji porównywarki internetowej Ubea.pl...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Zamów newsletter
Facebook