Reklama

Niedźwiedź już nie śpi
poniedziałek, 04 lutego 2019 09:37

Rozmowa z Rogerem Hodgkissem, członkiem zarządu PZU SA

Aleksandra E. Wysocka: – Rozmawiamy pod koniec stycznia, ale może jeszcze nie jest za późno, żeby życzyć Panu i całemu zespołowi PZU wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Ma Pan jakieś noworoczne postanowienia?
Roger Hodgkiss:
– Zainspirował mnie ostatnio Warren Buffett, który powiedział, że można kupić wszystko na świecie, poza czasem. Dlatego on w swoim kalendarzu nie ma już żadnych spotkań. Tego o sobie powiedzieć nie mogę, bo cały kalendarz mam od dawna szczelnie wypełniony. Chciałbym w Nowym Roku mieć jednak nieco więcej czasu dla siebie. Pojawiła mi się też taka myśl, że w ostatnich latach co roku postanawiałem wyglądać lepiej. Niewiele z tego wychodziło, jak widać zresztą... (śmiech). W tym roku postanawiam, dla odmiany, lubić siebie takim, jakim jestem!

Jakie wyzwania stoją przed PZU i całym rynkiem ubezpieczeniowym w 2019 r.?
– Niepokojące jest to, że ceny ubezpieczeń OC posiadaczy pojazdów mechanicznych od kilkunastu miesięcy systematycznie spadają. A wydawało się, że rynek wyciągnął wnioski z niedawnej wojny cenowej… Wygląda na to, że niestety nie. Drugim czynnikiem, który może wpłynąć na ten proces, są nowi gracze, planujący lada moment wejść na rynek ze strategią jak najszybszej budowy portfela. Wiemy, jak to się kończy. Już to przecież widzieliśmy! Kiedy ubezpieczyciel ma niedostateczne środki i infrastrukturę do wypłaty odszkodowań i likwidacji szkód, to mogą wyniknąć z tego tylko kłopoty. Niedoszacowane składki mogą oznaczać problemy w wypłacie odszkodowań, a nawet bankructwa. A z pewnością oznaczają gorszy serwis dla klientów. Jestem ogromnym zwolennikiem konkurencji w biznesie, ale wszyscy gracze muszą przestrzegać określonych zasad fair play. Problemy, których powinniśmy się wystrzegać, pokazuje historia jednej z firm, która weszła na rynek z bardzo niskimi cenami, a w rezultacie poszkodowani przez jej klientów czekają miesiącami na odszkodowania.

A jaki był rok 2018?
– Wyniki całoroczne opublikujemy tradycyjnie w marcu. Po trzech kwartałach wypracowaliśmy przyzwoity wzrost i rekordową zyskowność. To był bardzo dobry rok dla naszej działalności na rynku ubezpieczeń korporacyjnych, w tym dla TUW PZUW, który pozyskał wielu nowych klientów. Również styczeń 2019 r. był dla PZU dobry. Właśnie rok upłynął od momentu, gdy zakomunikowaliśmy naszą strategię, i mogę z dumą powiedzieć, że realizujemy ją krok po kroku tak, jak zapowiedzieliśmy. Nasze spółki zagraniczne również się rozwijają szybciej niż rynek, zajmując czołowe miejsca w rankingach.

Czy dla PZU jest w ogóle jeszcze jakaś możliwość dalszego wzrostu?
– To dobre pytanie, bo rzeczywiście jesteśmy największym graczem na rynku. Widzę niemały potencjał wzrostu dla całego rynku ubezpieczeniowego, więc dla nas również. Wiele obszarów życia gospodarczego i prywatnego w Polsce jest wciąż niedoubezpieczonych, a Polacy stają się coraz zamożniejsi. Będą więc coraz częściej potrzebowali ubezpieczeń. Polacy kupują coraz lepsze i nowsze samochody, a więc rośnie ich zapotrzebowanie na AC, a nie tylko samo najtańsze OC. Widzę też potencjał rozwoju dla produktów niekomunikacyjnych oraz ubezpieczeń nowych ryzyk, takich jak na przykład cyberryzyka. Jeśli chodzi o PZU, to szczególnie istotnym obszarem wzrostu wydają mi się ubezpieczenia związane ze zdrowiem. Rozwijamy się tutaj bardzo dynamicznie, zarówno pod względem produktów, jak i infrastruktury medycznej. Jednym z naszych istotnych celów była uniwersalizacja sieci sprzedaży tak, żeby w jednym miejscu klient mógł kupić zarówno polisy na życie, majątkowe, jak i zdrowotne. Tak będzie już od kwietnia 2019 r. To brzmi prosto, ale to bardzo poważna zmiana w tak dużej organizacji jak nasza. I widzę w tym ogromny potencjał.

Jakie są mocne strony PZU?
– Ewidentną przewagą PZU jest rozbudowana sieć własna i obecność na terenie całego kraju. Jesteśmy bardzo potężną organizacją, co jest zarazem atutem, jak i pewną słabością. Mocno utrudnione jest szybkie podejmowanie decyzji i błyskawiczne wprowadzanie zmian. Nasz time-to-market jest już znacznie krótszy niż kilka lat temu, ale wciąż daleko nam do małych, zwinnych podmiotów. Mogę jednak z dumą powiedzieć, że już od dawna nie jesteśmy „śpiącym niedźwiedziem”, który przesypia działania konkurencji, jest powolny i ospały. W naszej strategii postawiliśmy sobie cel, że chcemy być aktywnym liderem, prawdziwym drapieżnikiem! I tak jest w istocie. Staliśmy się w ostatnich latach nowoczesną, innowacyjną organizacją. Inwestujemy w start-upy, wdrażamy nowe rozwiązania wcześniej niż konkurenci. Dysponujemy odpowiednim kapitałem, by móc eksperymentować. Naszym kolejnym i właściwie najważniejszym atutem jest świetny zespół. Nawet największa sieć sprzedaży może być nieefektywna (i bardzo często jest), jeśli szwankuje zarządzanie. Dzięki takim osobom jak Michał Świderski i jego ludzie, nasza sieć jest silna nie tylko rozmiarem, ale również doskonałym przygotowaniem, standardami działania i wypracowanymi wynikami.

Minęły już trzy lata, odkąd zasiada Pan w zarządzie PZU. Czego się Pan nauczył w tym czasie jako menedżer?
– Zdarzyło się tak, że jestem członkiem obecnego zarządu PZU z najdłuższym stażem! Nie byłoby mnie tu, gdybym nie lubił wyzwań. Pracuję na polskim rynku już 10 lat i przez cały ten czas wiele się nauczyłem, nie tylko przez ostatnie trzy lata. Wyzwań było bardzo dużo! Zanim przyszedłem do PZU, widziałem tę firmę jako „śpiącego niedźwiedzia” – silnego, ale dość ospałego. Zmiany wprowadzone przez zarząd doprowadziły do powstania „Nowego PZU” – nowoczesnej, elastycznej, dynamicznej firmy, autentycznego lidera branży. Niedźwiedź już nie śpi, o nie…

Czy spodziewa się Pan znaczących wzrostów sprzedaży w kanale direct?
– Direct w Polsce rośnie systematycznie, ale nie są to wzrosty „agresywne”. Z mojej perspektywy kanał direct świetnie wspiera kanały tradycyjne w obsłudze klienta. Jeśli prowizja agenta pozostaje, to wówczas wszyscy są usatysfakcjonowani, a klient jest jeszcze lepiej obsłużony. Największy potencjał widzę w kanale multiagencyjnym, z którym mamy bardzo dobre relacje dzięki ciężkiej pracy Łukasza Heinowskiego i jego zespołu. Bardzo im dziękuję, doskonała robota!

Rok temu komunikowaliście strategię Nowe PZU. Jak idzie realizacja?
– Jak już wspominałem, realizujemy wszystkie punkty krok po kroku. Cała organizacja nad tym pracuje, to nie tylko zadrukowana kartka papieru, ale coś ważnego dla nas. Prowadzimy porządny, zyskowny i rozwojowy biznes. Jestem naprawdę dumny z PZU!

Dziękuję za rozmowę.
Aleksandra E. Wysocka

 

KUKE: Akcjonariusze powołali zarząd spółki na nową kadencję

14 czerwca Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) powołało zarząd spółki w dotychczasowym składzie...


czytaj dalej

UNIQA Polska: Adam Łoziak wiceprezesem na kolejne trzy lata

Rada nadzorcza spółek UNIQA w Polsce postanowiła przedłużyć mandat Adama Łoziaka na stanowisku wiceprezesa na kolejną trzyletnią kadencję.

O...


czytaj dalej

Brexit: Niektórzy nieprzygotowani

Unia Europejska mówi, że jest gotowa na opuszczenie bloku przez Wielką Brytanię bez umowy i nie planuje użycia żadnych dalszych środków...


czytaj dalej

Atradius: Wzrost upadłości firm w Europie Zachodniej w 2019 roku

Gospodarka większości krajów Europy Zachodniej wyraźnie spowolni w 2019 roku – wynika z Atradius Country Report. Analitycy ubezpieczyciela...


czytaj dalej

UFG: Jarosław Matusiewicz nadal na czele Rady Funduszu

Zwyczajne Zgromadzenie Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) zatwierdziło sprawozdanie z działalności UFG za 2018 rok i...


czytaj dalej

VI Regaty TU: Trofea dla Compensy, Comarch i Link4

W dniach 6-8 czerwca w Mikołajkach na jeziorze Tałty odbyła się VI edycja Regat Towarzystw Ubezpieczeniowych. W ramach imprezy rozegrano...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Zamów newsletter
Facebook