Spływaj, stary
poniedziałek, 07 sierpnia 2017 09:17

Naprawdę nie wiem, kiedy to się stało. W jednej sekundzie siedziałam w kajaku z wiosłem w dłoni, a w kolejnej tkwiłam z głową pod wodą ładnych kilka centymetrów pod powierzchnią, chwytając rękami gałęzie, by nie dać się porwać nurtowi. Metr za mną prychał wodą prezes multiagencji Asist Rafał Ćwikliński, a wszystko się działo podczas jednego z 10 regionalnych spotkań z agentami.

Kaszubska rzeka Wierzyca, jakby szykując się specjalnie na przyjazd ubezpieczeniowców, wezbrała 1,5 metra ponad swój normalny poziom i rozlała po okolicznych łąkach, urządzając nam niespodziewanie małą szkołę przetrwania. Powalone drzewa, zarośla pokrzyw, krążąca wokół burza z piorunami. Rzeka zmyła nasze fryzury, makijaże, okulary, a niektórym nawet kurtki, klapki i większość stresów przywiezionych z lądu. Ostatecznie wszystko po nas spłynęło, dosłownie i w przenośni.

Z nurtem i powalonymi drzewami walczyli obok siebie agenci, menedżerowie, dyrektorzy i prezesi, wszyscy równie przemoczeni, ale i dumni z siebie. Załogi wspierały się nawzajem, ratując zatopione wiosła, pomagając odwrócić kajak czy czekając cierpliwie półtorej godziny na tych, co dopłynęli ostatni.

Impreza przygotowana wspólnie przez Asist i PZU miała charakter nie tylko integracyjny. To okazja, żeby porozmawiać o nowej ustawie o dystrybucji ubezpieczeń, a nawet o ochronie danych osobowych. Chyba żadnego pośrednika („dystrybutora”) te tematy już nie zaskakują, ale nikt do końca nie wie, czego dokładnie się spodziewać. Jak więc najlepiej się przygotować na niewiadome?

Można zamknąć oczy i liczyć, że jakoś to będzie, ale taka strategia jest na dłuższą metę ryzykowna. Wszyscy są zgodni co do jednego. Kończą się czasy pośredników, którzy są mechanicznymi „wystawiaczami” gołego OC. W tym z powodzeniem zaczyna wyprzedzać ich technologia – banki, aplikacje, może nawet bankomaty. Tam, gdzie produkt jest zestandaryzowany, nie ma miejsca na doradztwo. A doradztwo właśnie odmienia przez wszystkie przypadki dyrektywa IDD i przyszła ustawa o dystrybucji.

Z wyjazdu wracam z Adamem, multiagentem z Warszawy, który specjalizuje się w obsłudze firm, szczególnie tych z branży gastronomicznej. O tym segmencie wie wszystko, albo prawie wszystko. Zna oferty towarzystw, wyłączenia, typowe szkody. Regularnie bywa na gastro-targach. Teraz jest już tak, że to do niego dzwonią hotele i restauracje z całej Polski. Z polecenia. Nad swoją ekspertyzą Adam pracował kilka lat i nie ukrywa, że na początku bywało bardzo trudno. Ale przekonuje, że w tym zawodzie trzeba się naprawdę na czymś znać, bo inaczej się nie przetrwa, nie mówiąc już o tak zwanym „sukcesie”.  

Ta specjalizacja może dotyczyć branży, grupy zawodowej czy na przykład obsługi rodzin z dziećmi ze średnich i dużych miast albo dyrektorów z dzielnic biurowych takich jak warszawski Mordor, a nawet motocyklistów czy miłośników sportów ekstremalnych. Inny zaprzyjaźniony multiagent specjalizuje się w ubezpieczeniach zdrowotnych. Ma w ofercie szyte na miarę programy VIP-owskie czy zdrowotne grupówki dla małych, średnich i dużych zakładów. Grupy otwarte dla mieszkańców stolicy czy autorskie rozwiązania łączące programy ubezpieczeniowe z kartami fitness. Owszem, jak trzeba, to Grzegorz ubezpieczy też majątek czy życie, jednak to, co lubi i potrafi najlepiej, to sprzedaż produktów zdrowotnych. – Teraz jest już tak – mówi Grzegorz że nie ma tygodnia, by do mnie nie dzwonił jakiś klient z prośbą o polecenie chirurga, okulisty czy rehabilitanta. I oni wiedzą, że nawet jak sam nie pomogę, to nigdy ich bez fachowej pomocy nie zostawię.

Pamiętam jeszcze innego multiagenta, Stanisława, eksperta od gwarancji finansowych dla małych i średnich firm. Kolejki do niego ustawiały się już rano, a przedsiębiorcy przyjeżdżali z całego województwa. Bo wiedzieli, że Stanisław na gwarancjach zjadł zęby i zawsze doradzi, pomoże, wytłumaczy.

Nie wiadomo dokładnie, jak będzie funkcjonować rynek ubezpieczeń w kolejnych latach. Pewne jest to, że warto być ekspertem i kimś, komu ludzie ufają. W świecie przeładowania informacyjnego z ulgą powierzamy część odpowiedzialności za podejmowanie trudnych decyzji fachowcom. Jeśli to my jesteśmy tymi fachowcami, to fala zmian nas tak szybko nie przykryje, a nurt nie porwie. A nawet jeśli na chwilę pójdziemy pod wodę, to z pomocą innych szybko wyjdziemy na powierzchnię i popłyniemy w dalszą trasę.
Aleksandra E. Wysocka
aleksandra.wysocka@gu.com.pl

 

Skarbiec TFI: Ewa Radkowska-Świętoń w zarządzie

Ewa Radkowska-Świętoń dołączy do zarządu Skarbiec TFI od 1 września 2017 r., a od 1 października obejmie stanowisko prezesa zarządu

Ewa...


czytaj dalej

Przemysław Bona wiceprezesem Profika Broker

Z początkiem sierpnia Przemysław Bona objął stanowisko wiceprezesa zarządu Profika Broker. Menadżer związany ostatnio z Generali Polska zajmie się...


czytaj dalej

Łotwa: PZU inicjatorem podwyżek w komunikacji

Znaczące podwyżki cen polis komunikacyjnych OC, które na polskim rynku trwają już od kilkunastu miesięcy, dotarły również do państw bałtyckich. Na...


czytaj dalej

Chiny: Gwałtowny wzrost popytu na cyberubezpieczenia

Sądząc po nasilonym zainteresowaniu po ataku z użyciem rozbójniczego oprogramowania WannaCry, menedżerowie wyższego szczebla w AIG są przekonani,...


czytaj dalej

Polisa turystyczna w bankomacie Euronetu

Od kilku miesięcy podróżni mogą kupić w trybie last-minute ubezpieczenie podróżne Link4, korzystając ze specjalnego polisomatu na lotnisku w...


czytaj dalej

Rzecznik Finansowy: Jak uzyskać pełną wypłatę za mienie zniszczone przez wichury?

Żywioły szalejące w ostatnim czasie nad Polską zniszczyły wiele zabudowań. Rzecznik Finansowy przypomina podstawowe problemy, z jakimi spotykają...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy