Marsh Polska: Ubezpieczenia transakcyjne są coraz popularniejsze
poniedziałek, 19 czerwca 2017 08:52

Zdaniem ekspertów firmy brokerskiej Marsh Polska, rynek ubezpieczeń transakcyjnych w naszym kraju niezmiennie rośnie.

- W ubiegłym roku zaobserwowaliśmy wyjątkowo znaczący wzrost liczby plasowanych polis tytułu prawnego, o 400% w stosunku do 2015 r., a także znanych ryzyk podatkowych o 33%*. Podobną tendencję widzieliśmy w Polsce, biorąc pod uwagę chociażby ryzyka podatkowe powiązane z niejasnymi interpretacjami polskich organów skarbowych  czy kwestie właścicielskie gruntów, albo te dotyczące błędów w  pozwoleniach na budowę nieruchomości – mówi Małgorzata Splett, broker dyrektor, kierownik Działu FINPRO (ubezpieczenia finansowe i profesjonalne) oraz PEMA (fuzje i przejęcia) Marsh Polska.

Ekspertka zwraca uwagę, że odpowiednio wzrósł również średni limit sumy ubezpieczenia polis transakcyjnych plasowanych za pośrednictwem brokera – według danych dla regionu EMEA nastąpił wzrost z poziomu ok. 33 mln USD do ponad 37 mln USD. Marsh Polska obserwuje podobną tendencję w przypadku polskich transakcji, szczególnie jeżeli angażują się w nie ostrożni azjatyccy inwestorzy.

- Utrzymuje się tendencja plasowania delikatnie większej liczby polis dla funduszy PE (52%) versus dla graczy korporacyjnych (48%). Polisy ubezpieczenia transakcji kupna-sprzedaży mają za zadanie chronić właściwie obie strony transakcji, a rok 2016 i początek 2017 pokazał po raz kolejny, że polisy plasowane dla sprzedającego to jednak rzadkość – jedynie 4% vs. 96% uplasowanych dla kupujących – wylicza Małgorzata Splett.

Specjalistka tłumaczy, że jedną z najważniejszych korzyści posiadania polisy transakcyjnej jest wciąż możliwość zagwarantowania sobie przez sprzedającego czystego wyjścia z inwestycji z niskim limitem odpowiedzialności w SPA (Share Purchase Agreement), a jednocześnie dążenie przez kupującego do pożądanego przez siebie limitu odpowiedzialności, który możliwy jest dzięki transferowi ryzyka na rynek ubezpieczeniowy. – Strony transakcji dzięki polisie mogą sobie zapewnić również szerszy zakres pokrycia vs. zapewnienia składane w SPA oraz dłuższy okres odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu składanych zapewnień vs. ten gwarantowany przez sprzedającego w SPA – tłumaczy Małgorzata Splett. Ogromną zaletą w tym przypadku jest również duża elastyczność całego procesu. Sprzedający może początkowo posiadać większą kontrolę nad całym procesem plasowania polisy i wyborem ubezpieczyciela (również w kontekście  kosztu wykupywanej polisy), ale to kupujący negocjuje na koniec dnia szczegółowe warunki polisy i zakres pokrycia oraz ma ostateczną kontrolę nad samym procesem plasowania – dodaje. Specjalistka Marsh Polska zwraca też uwagę na inną interesującą dla kupującego zaletę polisy – również w kontekście charakterystyki polskich transakcji – mianowicie możliwość pokrycia w polisie zapewnień składanych przed menedżerów spółki target. Umożliwia to pominięcie roszczenia przeciwko nim w przypadku złamania zapewnień i wybranie drogi likwidacji szkody jedynie z ubezpieczycielem. Dodatkowo kupujący ma zapewnione w polisie pokrycie ewentualnych strat w przypadku oszustwa sprzedającego, co byłoby niemożliwe w przypadku polisy plasowanej dla strony sprzedającej.

- Bazując na danych Marsh PEMA dla regionu EMEA (lata 2009-2016), najwięcej złamanych zapewnień zgłoszonych do ubezpieczycieli transakcyjnych za naszym pośrednictwem dotyczyło kwestii podatkowych (prawie połowa) i zatrudnienia (około 25%). Inne częściej występujące to: zapewnienia dotyczące compliance i regulacji prawnych, kwestii finansowych oraz wad projektowych budynków. Większość szkód raportowanych jest przez klientów w ciągu 2 lat od finalizacji transakcji – tłumaczy Małgorzata Splett. Podsumowując warunki kosztowe panujące na rynku transakcyjnym, coraz więcej polis transakcyjnych aranżowanych jest z niższym niż dotychczas udziałem własnym, czyli 0,5% enterprise value – standardem dotąd był udział na poziomie 1%, jednak stronom transakcji coraz bardziej zależy, aby możliwie cała odpowiedzialność za złamanie zapewnień była wytransferowana na rynek ubezpieczeniowy. Rosnąca konkurencja wśród ubezpieczycieli zmienia warunki cenowe polis – dla polskich transakcji ten przedział to aktualnie składka na poziomie zwykle 1,2-1,6% od kupowanego limitu ochrony, kiedy jeszcze kilka lat temu mówiliśmy o poziomie 1,5-2,2% dla polskich polis transakcyjnych. Średnia stawka dla regionu EMEA spadła z poziomu 1,68% do 1,45% – dodaje.

Jeśli chodzi o liczbę ubiegłorocznych transakcji ubezpieczonych za pośrednictwem Marsh, największy odsetek zaobserwowano w Wielkiej Brytanii (34%), Francji (14%) oraz w Niemczech (13%). Kraje, w których biorąc pod uwagę wykupowany limit ubezpieczenia, składka jest relatywnie najbardziej konkurencyjna, to Szwecja, Finlandia, Irlandia oraz Wielka Brytania. Po drugiej stronie w tym zakresie (mniej konkurencyjny koszt ochrony) znajdują się takie kraje jak Singapur, Rosja i Norwegia, gdzie przeciętna składka wynosi około 2,5-2,75% wykupionego limitu ochrony. Najwięcej polis ubezpieczenia transakcyjnego zostało uplasowanych dla sektora nieruchomości (27% ogółu), sektora produkcyjnego (21%), sektora mediów, telekomunikacji i technologii (13%) oraz sektora energii odnawialnej (7%). Sektory najbardziej „lubiane” przez ubezpieczycieli w roku 2016, co znalazło swoje odzwierciedlenie w korzystnym poziomie składki, to m.in. branża chemiczna, edukacji oraz nieruchomości, natomiast te mniej „preferowane” to sektor transportu i finansowy.

- W Polsce różnorodność branż obsługiwanych przez nas transakcji w roku 2016 i na początku 2017 była duża. Od sektora IT, przez branżę produkcyjną detaliczną, spożywczą, usług profesjonalnych, aż po transakcje nieruchomościowe. Na ten moment ubezpieczyciele plasują polisy transakcyjne praktycznie w większości krajów na świecie. Szczególnie szybki rozwój tego typu transakcji zaobserwować można w krajach regionu CEE (w tym w Polsce), MENA oraz w Republice Południowej Afryki – tłumaczy Małgorzata Splett. W związku z gorącym tematem pokrycia ryzyka cyber przez ubezpieczenia ubezpieczyciele transakcyjni wyszli naprzeciw ryzyku i oferują (choć częściowo) pokrycie dla cyber warranties, co oceniamy bardzo pozytywnie. Wciąż jednak musem jest polisa cyber ryzyk, ponad którą działa polisa transakcyjna dla cyber warranties – podsumowuje.

*Bazując na danych dla Marsh PEMA dla regionu EMEA.
(AM, źródło: Marsh Polska)

 

Skarbiec TFI: Ewa Radkowska-Świętoń w zarządzie

Ewa Radkowska-Świętoń dołączy do zarządu Skarbiec TFI od 1 września 2017 r., a od 1 października obejmie stanowisko prezesa zarządu

Ewa...


czytaj dalej

Przemysław Bona wiceprezesem Profika Broker

Z początkiem sierpnia Przemysław Bona objął stanowisko wiceprezesa zarządu Profika Broker. Menadżer związany ostatnio z Generali Polska zajmie się...


czytaj dalej

Łotwa: PZU inicjatorem podwyżek w komunikacji

Znaczące podwyżki cen polis komunikacyjnych OC, które na polskim rynku trwają już od kilkunastu miesięcy, dotarły również do państw bałtyckich. Na...


czytaj dalej

Chiny: Gwałtowny wzrost popytu na cyberubezpieczenia

Sądząc po nasilonym zainteresowaniu po ataku z użyciem rozbójniczego oprogramowania WannaCry, menedżerowie wyższego szczebla w AIG są przekonani,...


czytaj dalej

Polisa turystyczna w bankomacie Euronetu

Od kilku miesięcy podróżni mogą kupić w trybie last-minute ubezpieczenie podróżne Link4, korzystając ze specjalnego polisomatu na lotnisku w...


czytaj dalej

Rzecznik Finansowy: Jak uzyskać pełną wypłatę za mienie zniszczone przez wichury?

Żywioły szalejące w ostatnim czasie nad Polską zniszczyły wiele zabudowań. Rzecznik Finansowy przypomina podstawowe problemy, z jakimi spotykają...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy