Czasem warto zafundować sobie kilka cudów
poniedziałek, 04 lutego 2013 08:18

Zrobiłam sobie prezent urodzinowy i zapisałam na dwudniowe szkolenie SOUL COACHING®MIRACLE BOX, czyli po polsku „Coaching duszy – pudełko cudów”. Nazwa trochę niepokojąca, kojarząca się z kółkiem uśmiechniętych hipisów, którzy trzymają się za ręce i wykrzykują w rytm bębenków „wspieramy się wspieramy się”. Ale prowadzącą szkolenie, Celestynę Osiak, znałam już od jakiegoś czasu z bardzo dobrego newslettera dla przedsiębiorczych kobiet i wiedziałam, że jej cuda mają wymiar praktyczny. Dlatego wypełniłam formularz zgłoszeniowy i stawiłam się w podwarszawskim Rembertowie.

Rembertów cały pokryty grubą warstwą śniegu trzeszczącą od dwudziestostopniowego mrozu. W domku na wąskiej uliczce Ilskiego, gdzie mieści się niewielki ośrodek rozwoju osobistego, było ciepło i przytulnie. W grupie czternaście kobiet w każdym możliwym wieku oraz jeden mężczyzna. Zaczęliśmy od rozliczeń z 2012 r. – wszystkich sukcesów, porażek, zmian i innych ważnych wydarzeń. Szukaliśmy odpowiedzi – czego nas nauczył 2012 r.? Czego już nigdy więcej nie chcemy powtarzać? Co chcielibyśmy kontynuować? Stworzyliśmy też „pudełko wdzięczności”, w którym umieściliśmy list do siebie samych z podziękowaniem za 2012 r. oraz karteczki z imionami osób, nazwami wydarzeń i innymi rzeczami, za które chcielibyśmy podziękować.

Drugi dzień szkoleniowy był już w całości poświęcony rokowi 2013. Zaczęliśmy od tworzenia gigantycznego kalendarza na dużej płachcie papieru. W kalendarzu zaznaczyliśmy wszystkie wolne dni, urlopy oraz długie weekendy. – Pamiętajcie, żeby zawsze stawiać siebie na pierwszym miejscu – mówiła prowadząca. – Jak wam zabraknie pary, to wszyscy wokół również na tym stracą. Potem doszły gorące okresy w pracy, wizyty u lekarza oraz „święty czas”, czyli chwile, które spędzamy wyłącznie sami ze sobą na refleksji i regeneracji. – Ludzie biedni nie planują w ogóle. Ludzie zamożni planują na miesiąc do przodu. Ludzie bogaci – na rok lub nawet dziesięć lat w przód – mówiła Celestyna. Największym odkryciem płynącym z tego ćwiczenia było to, żeby zaczynać planowanie od czasu wolnego i patrzeć w perspektywie całego roku, a nie najbliższego miesiąca.

Potem zabraliśmy się za wszystkie sprawy, które nas martwią. Zrobiliśmy listę, na której znalazły się kryzysy finansowe, kataklizmy, wypadki, choroby, konflikty, utraty pracy, awarie, rozstania i wszystkie inne kwestie, na które nasz wpływ jest mocno ograniczony. Listę zmartwień umieściliśmy w pudełku, które w wyobraźni powierzyliśmy naszemu „menedżerowi ds. zmartwień”. – Bardzo dużo energii psychicznej pochłaniają sprawy, na które mamy minimalny wpływ – zwróciła uwagę prowadząca. – Warto się nauczyć odpuszczać i nie martwić tym, z czym niewiele można zrobić.

Kulminacją warsztatu było tworzenie „pudełka cudów”. Najpierw spisywaliśmy wszystkie cele, marzenia i pragnienia. Potem za pomocą zdjęć z czasopism oraz innych materiałów tworzyliśmy własne pudełka, starając się nadać naszym marzeniom i planom formę wizualną. – Znaczna część naszego mózgu, w tym podświadomość, myśli za pomocą obrazów i emocji – powiedziała Celestyna. – Stworzenie na kartce suchej listy celów to może być za mało, żeby zmobilizować nasze wszystkie siły do realizacji tego, o czym marzymy. Jeśli marzycie o sukcesie, nadajcie swoim celom formę atrakcyjnych obrazów, które poruszają wasze uczucia.

Na koniec napisaliśmy list do roku 2013 z perspektywy stycznia 2014, dziękując za wszystkie sukcesy, osiągnięcia i spełnione marzenia. A potem, uzbrojeni w kolorowe pudełka pełne marzeń, wróciliśmy do domów – z nowymi siłami na codzienne zmagania zawodowe i osobiste.

Warsztat został oparty na metodzie Soul Coachingu, czyli coachingu duszy, stworzonej przez niezwykłą kobietę – Denise Linn. Denise od kilkudziesięciu lat prowadzi treningi i szkolenia, jest również autorką wielu książek (jedna z nich w lutym ma ukazać się na polskim rynku). Jej przygoda z rozwojem osobistym zaczęła się w momencie, kiedy jako młoda dziewczyna otarła się o śmierć. Tragiczne doświadczenia rodzinne i osobiste pchnęły ją w stronę duchowych poszukiwań, których ukoronowaniem jest metoda coachingu duszy. Coaching duszy pomaga ludziom odnaleźć powołanie i żyć razem z nim. – Jeśli w swoje codzienne obowiązki zaangażujemy nie tylko głowę i ciało, ale również emocje i duszę, to efekty mogą być i będą wspaniałe – przekonuje Denise. Patrząc na jej uśmiechniętą, promienną twarz i niemałe ranczo w Kalifornii, możemy wierzyć na słowo!
Aleksandra Wysocka-Zańko
a.wysocka-zanko@gu.com.pl

 

AXA: Artur Maliszewski zatwierdzony na stanowisku prezesa

21 listopada na trzysta siedemdziesiątym piątym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie Artura...


czytaj dalej

InterRisk: Piotr Karda opuszcza zarząd spółki

W wyniku obustronnego porozumienia w grudniu Piotr Karda przestanie pełnić funkcję członka zarządu InterRisk. Od  16 listopada do czasu...


czytaj dalej

Euler Hermes: Turcja – silny wzrost gospodarczy w 2017 r.

Analitycy Euler Hermes oczekują, że tegoroczny wzrost PKB w Turcji podskoczy do 5,2% dzięki wysokim wydatkom publicznym i inwestycjom oraz odbiciu...
czytaj dalej

Wellmo: Cyfrowe usługi zdrowotne

Fińska mobilna platforma opieki zdrowotnej Wellmo zapowiedziała, że pomoże niemieckiemu dostawcy usług telemedycznych Sanvartis w opracowaniu dla...
czytaj dalej

UKNF: Propozycje Forum Zadośćuczynień

Tabela wartości zadośćuczynień dla poszczególnych uprawnionych i ustawowe ograniczenie ich kręgu – to najważniejsze efekty prac nad uregulowaniem...


czytaj dalej

CUK Ubezpieczenia: „Tak” dla zniżek zależnych od punktów karnych

Z drugiej edycji badania „Polacy o ubezpieczeniach”, przeprowadzonego na zlecenie multiagencji CUK Ubezpieczenia wynika, że polscy kierowcy chcą...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy