Europa pośredników
wtorek, 27 kwietnia 2004 02:47
Rozmowa z Vincentem J. Derudderem, sekretarzem FECIF

Andrzej Fesnak: Czym jest organizacja FECIF w Europie?
Vincent J. Derudder:
Europejska Federacja Doradców Finansowych i Pośredników Finansowych (FECIF) powstała w 1999 r. w celu ochrony interesów niezależnych doradców i wzmacniania ich roli w społeczeństwie. Misją organizacji jest określanie reguł działania niezależnych doradców finansowych po to, by najlepiej służyli szeroko pojętym klientom rynku finansowego. W wymiarze europejskim jest to zrzeszenie i jednocześnie organizacja reprezentująca interesy branży finansowej bez jakichkolwiek wyłączeń. Aby zapewniać ochronę interesów doradców finansowych, współpracujemy z organami Unii Europejskiej. Kładziemy nacisk na ochronę wartości etycznych, zawodowych i ekonomicznych, a co szczególnie ważne, uczestniczymy w procesie legislacji związanej z zawodem doradcy finansowego.
Wspólnota europejskich doradców i pośredników finansowych to około 40 tys. organizacji (osób prawnych) oraz 210 tys. profesjonalnych zawodowych doradców finansowych. 130 tys. osób z tej grupy przynależy do naszych krajowych organizacji zawodowych. Siedzibą FECIF jest Bruksela.

Jak współpracujecie z innymi organizacjami zajmującymi się planowaniem finansowym oraz finansowymi usługami?
– Powstanie Federacji było odpowiedzią na ambitne plany nowo powstałej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Romana Prodiego. Kiedy powołaliśmy Federację, należało do niej 10 tys. pośredników, dzisiaj w naszych szeregach jest ponad 130 tys. osób zajmujących się pośrednictwem finansowym.

Reprezentujemy przede wszystkim narodowe stowarzyszenia od największego, jakim jest włoskie stowarzyszenie doradców finansowych, które ma 12 tys. członków, aż do bardzo małych organizacji o wysokiej specjalizacji i specyfice, jak np. dla bardzo bogatych klientów o dużym portfelu we Francji, które ma 25 członków.

W naszej federacji są różne organizacje, nie tylko doradcy finansowi, ale również specjaliści – planiści finansowi, brokerzy ubezpieczeniowi, agenci bankowi, czyli wszyscy ludzie, którzy są związani z doradztwem finansowym.

Są z nami zarówno stowarzyszenia i sieci mające kilka tysięcy członków, jak i osoby fizyczne – członkowie indywidualni; ponadto organizacje stowarzyszające producentów produktów finansowych. Naszym członkiem jest np. Prudential w Wielkiej Brytanii.

Jak jest pojmowana polityka wobec innych organizacji, czy jest to współpraca czy raczej konkurencja i rywalizacja?
– To bardzo interesujące pytanie. Według mnie nie ma żadnej konkurencji i nie ma również konfliktu interesów. Konkurencja może być tylko na płaszczyźnie komercyjnej, kiedy np. pośrednik bankowy i agent ubezpieczeniowy usiłują sprzedać jednemu klientowi własne, zbliżone do siebie produkty. Ale jeśli chodzi o reprezentowanie profesjonalnych interesów, podkreślam – nie komercyjnych, wszyscy mają dokładnie ten sam punkt widzenia. Dotyczy to zwłaszcza spojrzenia na regulacje prawne, określające relacje w stosunku do klienta, zarówno wobec agenta ubezpieczeniowego, jak i bankowego, wymagania licencyjne lub zakres odpowiedzialności zawodowej.

Jak wyobraża sobie Pan waszą rolę w Polsce i jak ma wyglądać współpraca z polskimi instytucjami?
– Mam nadzieję, że będziemy mieli jednego silnego partnera, reprezentanta wszystkich polskich zawodów sektora finansowego. To zawsze lepiej niż rozproszone małe organizacje reprezentujące branże. Bardziej sensowne jest stworzenie jednej instytucji reprezentującej sektor bankowy, doradców finansowych oraz finansowych planistów. Będziemy się cieszyć, jeżeli polska organizacja wejdzie do europejskiej federacji.

Będzie nam miło zapewnić jej wszelką niezbędną opiekę i pomoc, zwłaszcza polskim pośrednikom finansowym. Chętnie pomożemy w stworzeniu kodeksu etycznego doradcy finansowego, określającego minimum standardu profesji, w organizowaniu grupowego ubezpieczenia odpowiedzialności zawodowej, w pośredniczeniu w kontaktach z innymi europejskimi instytucjami. Będziemy nawet pomagać w tworzeniu organizacji joint venture oraz we współpracy prowizyjnej. Głównym celem federacji jest reprezentowanie zawodów finansowych, szczególnie wobec prawodawcy a także pomoc w promowaniu ich wobec klientów.

Dyskutujemy obecnie w Polsce na temat standardów. Czy Pana zdaniem główny problem leży po stronie prawodawców, czy raczej doradców i ich umiejętności finansowych?
– To oczywiście dwie różne sprawy. Pierwsza to wymogi prawne i to, czego wymaga prawodawstwo unijne, czyli pewne minimum, które będzie obowiązywało w Polsce. Nie zapominajmy, że istnieją zagrożenia. W interesie przedstawicieli zawodów finansowych jest, by byli oni zrzeszeni. Powinni stanowić mocną grupę zawodową reprezentującą branżę finansową, zwłaszcza powinni organizować odpowiednie przeszkolenie dla osób wstępujących do zawodu. Klienci muszą być przecież pewni, że doradcy mają odpowiednie wykształcenie. Naszym celem jest promocja zawodu finansowego. Klient musi wiedzieć, że osoby sprzedające dowolne produkty finansowe – kredyty konsumenckie, ubezpieczenia, czy jakiekolwiek inne, są odpowiednio wykwalifikowane, że mają określoną wiedzę finansową i ekonomiczną. Nie muszą być specjalistami od wszystkiego. Skomplikowane sprawy finansowe przejmują przecież księgowi czy doradcy podatkowi. Muszą mieć na pewno dobrą wiedzę z zakresu ekonomii i finansów. To konieczne minimum.

Czy może Pan sobie wyobrazić, że w Polsce znakomita większość doradców finansowych pracuje bez znajomości tak podstawowego narzędzia, jakim jest kalkulator finansowy?
– Praca bez kalkulatora finansowego musi być bardzo trudna. Jednak, gdy ktoś sprzedaje bardzo łatwy produkt finansowy, czyli taki, który nie wymaga żadnej prezentacji, jak np. zwykłą ochronę na kilka dni podróży, to może się obyć bez przeliczeń. Jeżeli jednak w grę wchodzą produkty skomplikowane i bardziej wyrafinowane, to doradztwo wymaga większych umiejętności niż wypełnienie wniosku i pokazanie prospektu firmy. Doradzam wszystkim, żeby podnosili kwalifikacje zawodowe. Bez nich daleko nie zajdą. Wykształcenie, a raczej luki w wykształceniu niektórych osób uprawiających zawody pośrednictwa finansowego, to konkretny problem do rozwiązania. Umiejętności doradcy muszą być na odpowiednio wysokim poziomie.

Jak wyglądała Pana droga do finansów?
– Jestem Francuzem, prawnikiem z wykształcenia, zawsze pracowałem w branży finansowej w różnych biznesach. Pracowałem w sieci brokerskiej, do dziś jestem przewodniczącym sieci brokerskiej z biurami w całej Europie. Ten mój background pomaga mi bardzo w mojej pracy – nie jestem technokratą.

Proszę o trzy porady dla naszego rynku finansowego.
– Życzenie pierwsze mam dla prawodawcy. Jest ono najbardziej trudne i skomplikowane, gdyż właśnie z nim relacje są najtrudniejsze. Prawodawcy to ludzie, którzy nie mają żadnego praktycznego doświadczenia. Żyją w świecie nie tyle fantazji, co teorii. Nie rozumieją, jak pracuje doradca finansowy i nie rozumieją, jak reaguje klient. To jest duży problem. Kiedy Komisja Europejska produkuje 30-stronicowy dokument, tak prosty, że zrozumiałoby go nawet 6-letnie dziecko, to lokalni biurokraci zamieniają go w 300-stronicowy, wysoce skomplikowany akt. To jest problem nie tylko branży finansowej, ale także wszystkich innych. Nadmierna regulacja, czyli „przeregulowanie” powoduje koszty, które odbijają się na kliencie. To on musi je ponosić.

Życzenie numer dwa jest dla klientów. Jednym z celów naszej federacji jest tworzenie produktów, które będą przekraczać granice. Życzę więc polskim klientom szerokiego dostępu do najlepszych produktów na rynku, tak by mieli możliwość i prawo kupowania tego, co jest najlepsze we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, innych krajach.

Życzenie numer trzy jest dla pośredników. Niech współpracują i idą ramię w ramię. Pojedyncze osoby nie mają wielkich szans na wykonywanie swojej pracy. To tak, jakby samotnie pozostawić ich na środku pustyni. Pośrednicy powinni zjednoczyć się, aby móc razem wywierać wpływ na prawodawcę. Tak było np. w Wielkiej Brytanii czy też we Francji. Współpracujcie ze sobą, pracujcie razem. To da o wiele większe rezultaty niż samotne działanie w pojedynkę.

A jakie widzi Pan perspektywy dla rynku usług finansowych w Europie?
– Ogromne. Bomba zegarowa tyka cały czas. Może wkrótce wybuchnąć. Chodzi oczywiście o załamanie większości systemów emerytalnych w Europie. Czy się to politykom podoba, czy nie – jest groźba ich klęski. Politycy będą musieli się tym tematem zająć, mimo że unikają go jak ognia. Choć większości rządów jest to nie w smak – zmiany będą musiały pójść w stronę liberalizacji działań i przepisów. Państwa nie są w stanie zapewnić emerytur swoim obywatelom. Obywatele muszą zrobić to sami. Dlatego prawo będzie musiało bardziej uwzględniać interesy konsumentów niż do tej pory. Czy się to prawodawcom podoba czy nie – tak po prostu jest. Załamanie systemów socjalnych różnych państw – a Polska jest w takiej samej sytuacji – unaocznia jedynie konieczność indywidualnej troski każdego obywatela o własną finansową przyszłość. Przeciętny obywatel nie ma wiedzy wystarczającej do właściwego zarządzania własnym kapitałem, do stworzenia sobie indywidualnego portfela w oparciu o ogólnie dostępne produkty finansowe. Totalne załamanie sytemu emerytalnego – ku irytacji prawodawców i polityków – podnosi jedynie atrakcyjność naszego zawodu. Przeciętny obywatel, rozwiązując swoje problemy, będzie musiał skorzystać z pomocy profesjonalisty. Osobisty doradca finansowy i pośrednik produktów finansowych staje się więc bardzo ważny dla przeciętnego obywatela.

Dziękuję za rozmowę.


Andrzej Fesnak
 

Personalia: Lech Mrozowski w TUW Medicum

TUW Medicum poinformowało, że nowym członkiem jego zespołu został Lech Mrozowski, związany ostatnio z Vienna Insurance Group w Polsce.

Lech...


czytaj dalej

Link4: Maciej Krzysztoszek nowym rzecznikiem prasowym

Nowym rzecznikiem prasowym Link4 został Maciej Krzysztoszek, związany do niedawna z Komisją Nadzoru Finansowego (KNF) – informuje portal...


czytaj dalej

Generali: Austria wiodącym rynkiem dla Europy Środkowo-Wschodniej

Z dniem 1 stycznia 2018 r. Austria stanie się wiodącym rynkiem Generali dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Nowa struktura regionalna będzie...


czytaj dalej

PERILS: Szacunek strat po Herwarcie

Ubezpieczone szkody majątkowe spowodowane w październiku br. przez cyklon Herwart (głęboki aktywny niż, w Polsce nazwany Grzegorzem) w Austrii i...


czytaj dalej

Generali: Narzędzie do samodzielnej likwidacji szkód komunikacyjnych

AudaSmart – taką nazwę nosi wdrożone przez Generali narzędzie do samodzielnej likwidacji szkód komunikacyjnych. Dzięki tej opcji klienci...


czytaj dalej

Allianz Polska: Akcja #wdobrejsprawie na rzecz SOS Wioski Dziecięce

Allianz Polska przygotował świąteczną akcję na rzecz podopiecznych ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. #wdobrejsprawie to internetowa...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy