Ubezpieczeniowe Śniadania Czwartkowe
wtorek, 23 marca 2004 21:02
Bożena M. Dołęgowska-Wysocka: Z przyjemnością informuję Państwa, że dzisiejsze spotkanie jest pierwszym Ubezpieczeniowym Śniadaniem Czwartkowym w Atelier OPOKA. Biznes i sztuka łączą się wielokrotnie w różnych formach mecenatu. Chciałabym jako redaktor naczelna „Gazety Ubezpieczeniowej” połączyć ubezpieczenia i świat finansów z dziełami sztuki ze zbiorów Alfreda Wysokiego. W Atelier OPOKA na Nowym Świecie w Warszawie będziemy rozmawiać z różnymi osobistościami z życia publicznego, zarówno z dziedziny ubezpieczeń, jak i finansów. Tematem dzisiejszego spotkania jest zawód doradcy finansowego w Polsce.

Adam Sankowski: Może zanim przejdziemy do zasadniczego wątku, chciałbym podkreślić znaczenie salonu zainicjowanego przez panią redaktor. Nie tak dawno, bo na 5-lecie „Gazety Ubezpieczeniowej”, spotkały się tutaj osoby z naszego środowiska ubezpieczeniowego. Oprócz prezesów TU byli również m.in.: prezes KNUiFE prof. Jan Monkiewicz, który został Człowiekiem Roku Ubezpieczeń 2003, Rzecznik Ubezpieczonych prof. Stanisław Rogowski (ubiegłoroczny laureat tej nagrody), prezes PIU Jerzy Wysocki, dyrektor w Ministerstwie Finansów Katarzyna Przewalska, prezesi i przedstawiciele firm pośredniczących. Salon może więc spełniać ogromną rolę integracyjną, co jest dla nas niezwykle cenne i ważne.
Andrzej Fesnak: Tak jak i „Gazeta Ubezpieczeniowa”, która integruje środowisko i jest jedynym polskim pismem łączącym ubezpieczenia i finanse z trzech punktów widzenia: klienta, który boryka się ze swoimi problemami i prosi o pomoc, agenta i pośrednika, których redaktor naczelna stara się zawsze bronić, i towarzystw ubezpieczeniowych, o których produktach i ważnych sprawach GU obszernie pisze. Wszyscy ci aktorzy rynku chętnie współpracują z GU niezależnie od twardej konkurencji poza ramami redakcji.

Bożena M. Dołęgowska-Wysocka: Szanowni Państwo. Powstało nowe, kolejne na rynku stowarzyszenie doradców finansowych. Naturalnym jest więc pytanie, czym jest Polskie Stowarzyszenie Pośredników i Konsultantów Finansowych.

Małgorzata Pawlisz: Polskie Stowarzyszenie Konsultantów i Pośredników Finansowych zamierza współtworzyć nową płaszczyznę zawodową grupującą profesjonalistów. Nie ma żadnego powodu, aby istniała jakakolwiek sprzeczność pomiędzy stowarzyszeniami i istniejącymi obecnie instytucjami życia publicznego. Wszyscy w założeniu chcemy wspierać poszczególne środowiska i dziedziny życia. Nasze stowarzyszenie zostało powołane jako stowarzyszenie użyteczności publicznej, będziemy więc podkreślać jego społeczną misję. Jako liderzy jesteśmy szczególnie otwarci na ścisłą współpracę z innymi organizacjami, które wykonują bardzo pozytywną i dobrą pracę na rzecz środowiska. Dotyczy to również członkostwa – mogą się do nas zapisywać osoby fizyczne, które przecież najczęściej są już członkami innych organizacji, stowarzyszeń oraz izb. Jest to uniwersalne podejście pro publico bono. Wierzymy, że umiejętna synergia przynosi wszystkim korzyści...

Jolanta Kucharzak: Organizacje przeważnie grupują osoby prawne. Nasze stowarzyszenie zamierza zająć się taką przestrzenią, która jest jeszcze w Polsce niewypełniona, a zatem poszukiwaniem wspólnych działań dla wszystkich grup i zawodów związanych z pośrednictwem finansowym. W tej dużej rodzinie tylko działania wspólne – rodzinne mogą przyczynić się do podniesienia statusu pośrednika i konsultanta finansowego w społeczeństwie. A zawody konsultanta i pośrednika finansowego są już niezwykle potrzebne polskiemu rynkowi i to nie tylko finansowemu. Są potrzebne też polskiej gospodarce, a także, co najważniejsze – konsumentom. Konsumenci dorośli już do tego, aby usługa, której oczekują, była dostosowana do ich rzeczywistych potrzeb. Chcą mieć ofertę różnorodną tak, aby mogli dokonać zoptymalizowanego wyboru. Do realizacji takich działań potrzebni są zatem przede wszystkim pośrednicy finansowi różnego typu. Ci pracujący z instytucjami ubezpieczeniowymi i bankowymi, funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi, firmami leasingowymi i faktoringowymi. Instytucji zrzeszającej taką dużą część rynku jeszcze w Polsce nie było.

M. Pawlisz: Podstawowe pytania, które sobie zdajemy jako stowarzyszenie, brzmią: co można zrobić dla całej grupy pośredników? Jak przekonać ustawodawców, że jest ona potrzebna i rynkowi, i konsumentom? W tej misji musimy ze sobą współpracować. Dlatego cieszymy się, że wśród założycieli znajdują się osoby, które reprezentują różne instytucje finansowe korzystające z pośredników. Oprócz nich założycielem była również prezes Małgorzata Niepokulczycka, reprezentująca Federację Konsumentów. A zatem mamy zamknięty krąg – są to te wszystkie środowiska, które mogą decydować o kształcie zawodu pośrednika finansowego.

A. Fesnak: Postawmy pytanie, czy w ogóle możemy mówić o doradcy na rynku polskim.

M. Pawlisz: Łatwiej jest pokazywać pozytywne wzory z zagranicy. Np. brytyjskie rozwiązania wskazują na udaną realizację idei uniwersalnego pośrednictwa. Pośrednik dzięki swemu wszechstronnemu przygotowaniu do pracy na rynku finansowym umożliwia komponowanie rozwiązań produktowych. Zna z reguły produkty ubezpieczeniowe, kredytowe oraz inwestycyjne i może dokonywać optymalizacji planowania finansowego. Doradztwo jest dostosowane do potrzeb zarówno osób indywidualnych, jak i firm, szczególnie tych małych i średnich. I takiego modelu powinniśmy szukać w Polsce.

B.M. Dołęgowska-Wysocka: Staramy się propagować idę doradztwa finansowego w ramach Europejskiej Akademii Ubezpieczeń. Zajmuje się tym nasz doradca dr Andrzej Fesnak, który ułożył bardzo trudne pytania do Akademii. Statystyka pokazała, że o ile w poprzednich latach było kilkuset startujących, o tyle w roku ubiegłym te skomplikowane zadania finansowe rozwiązało zaledwie około 80 osób!

A. Fesnak: Skądże! Zadania wcale nie były trudne. Powiedziałbym nawet, że wprost banalne z punktu widzenia wiedzy finansowej. Przynajmniej na takie wyglądają w porównaniu z materiałami światowych instytucji przygotowujących do kursów planowania finansowego. Ale rozumiem bunt i narzekanie. U nas, niestety, wielu ludzi nadal nie rozumie, czym jest planowanie finansowe, i uważa, że plan emerytalny lub ubezpieczeniowy jest już planem finansowym, a jest przecież tylko jego ubezpieczeniową częścią. Podobnie proces planowania finansowego jest mylnie postrzegany jako próba dokonania trochę dokładniejszej analizy potrzeb. Analiza potrzeb to przecież zaledwie element planowania finansowego. I wreszcie niektórzy uważają, że wydrukowana na komputerze oferta jest równoznaczna z jakościową analizą finansową. Proces planowania z elementem projektowania rozwiązań finansowych jest natomiast najczęściej pomijany w interpretacjach.

A. Sankowski: Należy podkreślić, że grupa zawodowa doradców ubezpieczeniowych i finansowych powstała stosunkowo niedawno. Jeszcze 10 lat temu w ogóle jej nie było. Przekrój grupy jest bardzo różnorodny – są w niej reprezentowane różne zawody. I dlatego tak ważne jest to, co agent mówi klientowi na spotkaniu. Rozmowa handlowa trwa najczęściej godzinę lub dwie i przekazanie całej wiedzy o finansach w takim czasie nie jest możliwe. Konieczne jest natomiast dobre rozpoznanie i analiza potrzeb klienta. Sytuacja jest w tej chwili taka, że w społeczeństwie każdy – niezależnie od wieku i zawodu – przynajmniej raz w życiu potrzebuje ubezpieczenia lub kredytu. I dlatego tak ważne jest edukowanie doradców finansowych.

A. Fesnak: I tu widzę problem. Nie chodzi tylko o poziom, w ogóle brakuje nam wiedzy z zakresu matematyki finansowej. Jako trener mam do czynienia z agentami, którzy obsłużyli kilkaset osób, ale mają kłopoty z podstawowymi działaniami z zakresu matematyki, mówię to jako humanista z krwi i kości! A przecież matematyka finansowa musi być podstawą wiedzy każdego doradcy finansowego. Jak ma doradzać w sprawach związanych z pieniędzmi, jeżeli sam ich nie rozumie i nie potrafi analizować ani przeliczać???

J. Kucharzak: Nie widzę w tym nic dziwnego. Większość doradców to ludzie w wieku ok. 40 lat, którzy swoją edukację kończyli w latach 80. ubiegłego stulecia, nie mówiąc już o tym, że w innym systemie społecznym i politycznym. Matematyki finansowej, matematyki w ekonomii nie nauczano. To poważny problem całego społeczeństwa.

M. Pawlisz: Dziś klienci bardzo często otrzymują informację o produktach finansowych za pośrednictwem reklamy. Ale reklama nie zwiększa – bo nie może! – wiedzy klienta. Wywołuje tylko potrzebę posiadania. Aby jednak dobrze móc się rozeznać w produktach, móc poszukiwać, konieczna jest rozmowa z pośrednikiem, który będzie służył dobrą fachową wiedzą. Jako członkowie tego społeczeństwa potrzebujemy finansowej edukacji jak powietrza i chleba. To zrozumiałe zatem, że zamierzamy podjąć się takich działań, które pozwolą wywołać efekt synergii, wynikający ze współpracy całego środowiska. Dlatego też cieszymy się ze współpracy z Polską Izbą Pośredników Finansowych i Ubezpieczeniowych.

B.M. Dołęgowska-Wysocka: Przy narodzinach Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych „Gazeta Ubezpieczeniowa” także była obecna. Teraz jest świadkiem narodzin kolejnej instytucji. PIPUiF jako organizacja nie tylko próbowała, ale też skutecznie zjednoczyła znaczną część rynku pośredników ubezpieczeniowych. Jakimi doświadczeniami z polskiego rynku finansowego i międzynarodowego, także ze współpracy BIPAR, może służyć PIPUiF nowej organizacji?

A. Sankowski: Nasze doświadczenia są skromne – działamy niecałe dwa lata na rynku, a nasz europejski partner BIPAR działa już od 80 lat – jesteśmy więc bardzo młodzi. Przypomnę, że motorem naszych działań była sytuacja prawna – projekt ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, której artykuł 8 ustęp 3 zakazywał agentom działania na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń. Udało się to zmienić. Szukaliśmy właściwych rozwiązań. Nasz zarząd dostał u swego startu dwa konkretne zadania: wykreślić z projektu ustawy zapis zabraniający pracy na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń (i to się udało) i drugie, aby wstąpić do międzynarodowej organizacji BIPAR z siedzibą w Brukseli. To także zrealizowaliśmy. Dzięki temu mamy dostęp do informacji – możemy uczestniczyć przy pracach legislacyjnych w Sejmie i jesteśmy zapraszani przez Ministerstwo Finansów na rozmowy. Na tych dwóch płaszczyznach robimy to, co możliwe, aby budować coraz lepszy wizerunek pośrednika wobec konsumenta.

A. Fesnak: Należy też dodać, że to w dużej mierze dzięki prezesowi Adamowi Sankowskiemu dało się, po pierwsze, obniżyć sumę obligatoryjnego ubezpieczenia agenta z 500 000 euro do 50 000 euro, co znacznie obniżyło koszty polisy. Po drugie, udało się w ogóle stworzyć na czas – we współpracy z innymi członkami zarządu oraz towarzystwem ubezpieczeniowym – polisę OC o cenie pozwalającej na jej zakup agentowi. A po trzecie, to właśnie na naszej stronie internetowej PIPUiF ta polisa jest dostępna dla każdego doradcy.

A. Sankowski: Niedługo przekonamy się, ilu jest w Polsce agentów. Zarejestrowanych było ponad 300 000. Zobaczmy, ilu zostanie po weryfikacji. Warto jeszcze podkreślić, że niezależnie od fermentu prawnego i polityki zakładów ubezpieczeń czeka nas redukcja liczby agentów. Statystyki LIMRA (Life International Market Research Association) mówią o tym, że jeden agent powinien obsługiwać ok. 1500 osób. Taka statystyka wyznacza liczbę agentów na polskim rynku na około 25 000 osób. Jeżeli uprawiających zawód ma być 10 razy więcej, to pojawia się problem – albo te osoby nie będą miały z czego żyć, albo będą wykonywały swoją pracę nieprofesjonalnie. W moim rozumieniu są dwa elementy związane z profesjonalizmem. Po pierwsze, to wiedza, czyli co dana osoba profesjonalnie wie, ale drugi element jest jeszcze ważniejszy. Czy dana osoba z tego żyje? Jeżeli ktoś żyje ze swojej pracy, musi się dokształcać i profesjonalnie obsługiwać klienta. Bez tego profesjonalizmu będzie mu trudno utrzymać się na rynku. Dlatego przede wszystkim bronimy interesów pośredników ubezpieczeniowych, podnosimy standardy, organizujemy konferencje.

J. Kucharzak: Uważam, że tu jest wspaniałe pole współpracy między naszymi organizacjami. PIPUiF wspiera przecież zorganizowaną przez nas konferencję „Pośrednictwo finansowe w Unii Europejskiej”. Ta konferencja jest przykładem działalności integracyjnej naszego stowarzyszenia. Głównym założeniem jest spotkanie jak największej liczby środowisk finansowych, które działają na rynku – począwszy od producentów usług finansowych, przez pośredników, do odbiorców usług finansowych przedsiębiorcy. Reprezentowani są też ustawodawcy i to zarówno polscy, jak i europejscy. To długa lista instytucji finansowych. To niewątpliwie duże przedsięwzięcie, ponieważ taki przekrój środowiska finansowego w jednym miejscu, od prawodawcy przez oferenta, pośrednika, stowarzyszenie branżowe po klienta, nigdy się nie zdarzył.

M. Pawlisz: Cieszymy się bardzo, że oprócz BIPAR-u zapoznamy polski rynek finansowy z Europejską Federacją Konsultantów i Pośredników Finansowych. Jej celem jest właśnie integrowanie pośredników finansowych w Europie. Dotyczy to wszystkich krajów UE oraz Norwegii i Szwajcarii. European Federation of Financial Advisers and Intermediaries działa w Brukseli. Organizacja liczy 100 000 członków. Jej przedstawiciele będą na konferencji. Federacja zajmuje się proponowaniem rozwiązań prawnych, współpracuje z Parlamentem Europejskim i prowadzi lobbing na rzecz środowisk finansowych. Pracuje też nad podnoszeniem standardów i jakości pośrednictwa finansowego. Nasze zaplanowane kolejne kroki korespondują z tymi działaniami. Będą to trzy płaszczyzny aktywności służące:
  • podniesieniu standardu pracy pośredników – co jest wolą i potrzebą każdego konsultanta,
  • wypracowaniu standardu dla edukacji, wprowadzeniu systemu edukacji i stworzeniu możliwości certyfikowania,
  • monitorowaniu pracy finansowych pośredników.
Te trzy płaszczyzny będą konsekwentnie wpływały na jakość pracy doradcy finansowego na naszym rynku.

A. Fesnak: Dlatego sądzę, że możemy zamknąć naszą dyskusję myślą, która już tu została powiedziana: umiejętna synergia przynosi wszystkim korzyści. Nowemu Stowarzyszeniu życzymy sukcesów we współpracy z innymi instytucjami rynku finansowego, „Gazecie Ubezpieczeniowej” – zawsze dobrej ręki w patronowaniu różnym pożytecznym inicjatywom, a Czytelnikom zadowolenia w pracy i dotarcia dzięki GU do najważniejszych informacji rynku finansowego.



W dyskusji wzięli udział:
  • dr Bożena M. Dołęgowska-Wysocka, redaktor naczelna i właścicielka „Gazety Ubezpieczeniowej”,
  • dr Małgorzata Pawlisz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów i Pośredników Finansowych,
  • Adam Sankowski, prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych,
  • Jolanta Kucharzak, prezes zarządu Teleos. Doradztwo Finansowe sp. z o.o., sekretarz PSKiPF,
  • dr Andrzej Fesnak, konsultant redaktor naczelnej GU, szef FTS.
 

Personalia: Lech Mrozowski w TUW Medicum

TUW Medicum poinformowało, że nowym członkiem jego zespołu został Lech Mrozowski, związany ostatnio z Vienna Insurance Group w Polsce.

Lech...


czytaj dalej

Link4: Maciej Krzysztoszek nowym rzecznikiem prasowym

Nowym rzecznikiem prasowym Link4 został Maciej Krzysztoszek, związany do niedawna z Komisją Nadzoru Finansowego (KNF) – informuje portal...


czytaj dalej

Generali: Austria wiodącym rynkiem dla Europy Środkowo-Wschodniej

Z dniem 1 stycznia 2018 r. Austria stanie się wiodącym rynkiem Generali dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Nowa struktura regionalna będzie...


czytaj dalej

PERILS: Szacunek strat po Herwarcie

Ubezpieczone szkody majątkowe spowodowane w październiku br. przez cyklon Herwart (głęboki aktywny niż, w Polsce nazwany Grzegorzem) w Austrii i...


czytaj dalej

Generali: Narzędzie do samodzielnej likwidacji szkód komunikacyjnych

AudaSmart – taką nazwę nosi wdrożone przez Generali narzędzie do samodzielnej likwidacji szkód komunikacyjnych. Dzięki tej opcji klienci...


czytaj dalej

Allianz Polska: Akcja #wdobrejsprawie na rzecz SOS Wioski Dziecięce

Allianz Polska przygotował świąteczną akcję na rzecz podopiecznych ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. #wdobrejsprawie to internetowa...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy