Wadliwe ujęcie klauzuli reprezentantów
wtorek, 23 listopada 2004 19:04
Przedmiotem niniejszych uwag jest identyfikacja osób, za które ubezpieczający „ponosi odpowiedzialność” w świetle art. 827 kodeksu cywilnego. Problem ten – zwłaszcza na tle umowy ubezpieczenia mienia – należy do najbardziej kontrowersyjnych zagadnień wiążących się z określeniem konsekwencji umyślnego spowodowania wypadku ubezpieczeniowego. Poniższe refleksje związane są z wyrokiem SN (II CK 144/03 z dnia 22 kwietnia 2004 roku)[1].
Dla jasności wywodu pozostawmy na uboczu problematykę ubezpieczenia OC (z uwagi na dopuszczalność odmiennych ustaleń stron w omawianej kwestii – art. 827 § 2 k.c.). Pomińmy też przypadek spowodowania wypadku ubezpieczeniowego z rażącego niedbalstwa ubezpieczającego bądź osób, za które ponosi on odpowiedzialność, a to z uwagi na warunkowe dopuszczenie ochrony ubezpieczeniowej w tych sytuacjach, kiedy zapłata odszkodowania odpowiada zasadom współżycia społecznego bądź interesom gospodarki narodowej (por. art. 827 § 1 zdanie drugie).

W literaturze przedmiotu osobę, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność określa się mianem „reprezentanta” ubezpieczającego. Istotne jest to, iż wina umyślna takiej osoby zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności na równi z winą własną samego ubezpieczającego. Można zatem stwierdzić – używając pewnego skrótu myślowego – że wina umyślna takiej osoby stanowi negatywną przesłankę ochrony ubezpieczeniowej na równi z winą umyślną samego ubezpieczającego, czyli jego tzw. winą własną.

W dawniejszej literaturze[2] wyrażano, odosobniony raczej pogląd, że chodzi tu o winę wszystkich osób, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność według reguł odpowiedzialności za cudze czyny obowiązujących w reżimie deliktowym (art. 417–420(2), 427, 429 i 430 k.c.), w reżimie kontraktowym (art. 474 k.c.) oraz w reżimie prawa pracy (art. 120 § 1 k.p.).

Pozornie wydawać by się mogło, że do takiej interpretacji skłania gramatyczna wykładnia art. 827 § 1. kc. Byłby to jednak pogląd błędny. Trzeba bowiem pamiętać, że omawiany przepis koreluje z art. 828 k.c., który nakazuje ex lege podmiotowe wyłączenie regresu ubezpieczeniowego między innymi do osób, za które ubezpieczający „ponosi odpowiedzialność”. Ustawodawca użył tu identycznego określenia jak w art. 827 § 1 k.c. Należałoby zatem uznać, że ustawodawca „miał tu na myśli” taki sam krąg osób[3]. Jeśli tak, to doszłoby do istotnej sprzeczności pomiędzy tymi przepisami (art. 827 § 1 a art. 828 § 2 k.c.). Otóż w konsekwencji zakład ubezpieczeń nie mógłby dochodzić regresu z tytułu ubezpieczenia mienia w sytuacji, kiedy szkodę wyrządził pracownik ubezpieczającego, jego podwładny, pomocnik, osoba, której zlecił wykonanie określonej czynności bądź jakakolwiek inna osoba, pozostająca z nim w stosunku kontraktowym. Doszlibyśmy wówczas do zaskakującego wniosku, że ubezpieczenie mienia pełni nieoczekiwanie rolę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wszystkich tych osób (skoro wolne są one od odpowiedzialności regresowej i to nawet w sytuacji gdy spowodują wypadek z winy kwalifikowanej)[4]. Krąg osób, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. powinien być zatem ujmowany znacznie węziej: chodzić tu może wyłącznie o takie osoby, których wina w spowodowaniu wypadku ubezpieczeniowego co do jej skutków prawnych jest zrównana z winą własną ubezpieczającego. W ubezpieczeniu mienia mogą to być tylko osoby, za które ubezpieczający odpowiada wobec zakładu ubezpieczeń jak za własne działania i zaniechania na podstawie art. 474 k.c., lecz w granicach określonych przez ogólne warunki ubezpieczenia[5].

I tak oto dochodzimy do analizy konkretnych ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU), a za przykład – zgodnie z tytułem niniejszego artykułu – obierzemy tzw. warunki „HB”, stosowane przez ERGO HESTIĘ. Te właśnie warunki znalazły zastosowanie do umowy ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych, na kanwie której zapadło zasygnalizowane orzeczenie SN z dnia 22 kwietnia 2004 r. W orzeczeniu wskazano, że osobą, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. jest osoba, której przekazał on (nawet faktycznie) wykonywanie swoich obowiązków z umowy ubezpieczenia. Należałoby w tym miejscu przypomnieć, że wspomniane orzeczenie zapadło na kanwie stanu faktycznego dotyczącego pożaru ubezpieczonego magazynu należącego do ubezpieczającego będącego osobą prawną. Sprawcą pożaru był pracownik ubezpieczającego, który – będąc na urlopie – „wdarł się” wieczorową czy też nocną porą do przedmiotowego magazynu i dokonał jego podpalenia. Prawomocny wyrok karny przesądził zarówno o samym fakcie dokonania tego czynu, jak i o umyślnym charakterze działania sprawcy. Ważne jest to, że sprawca był zatrudniony w magazynie nie jako jego kierownik, lecz jako jeden z kilku pracowników (pomocników), „podlegający” kierownikowi magazynu. Dodać wreszcie należy i to, że tylko kierownik magazynu (a nie bezpośredni sprawca pożaru) był pracownikiem materialnie odpowiedzialnym za powierzone mienie znajdujące się w magazynie[6]. Sprawca pożaru wykonywał jedynie funkcje techniczno-porządkowe. Zakład ubezpieczeń stanął na stanowisku, iż wymieniony sprawca (jako zatrudniony na etacie magazyniera) był osobą, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c., a zatem iż był jego reprezentantem w zakresie obowiązków pieczy (oraz innych obowiązków wymienionych w § 51 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 wskazanych OWU).

Należy w tym miejscu zaznaczyć, że przywołany § 51 OWU mówi wyłącznie o obowiązkach ubezpieczającego, a nie osób, za które ponosi on odpowiedzialność. Jest to o tyle istotne, że zgodnie z § 43 cytowanych OWU zastrzeżono, że „...ubezpieczyciel wolny jest od odpowiedzialności za szkody wyrządzone umyślnie... przez ubezpieczającego oraz przez osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność... zwłaszcza wtedy, gdy ubezpieczający nie przestrzega wymogów zabezpieczenia mienia określonych w § 51...”.

W tym miejscu nasuwa się pierwsza uwaga krytyczna pod adresem przywołanych zapisów OWU: otóż nie wiadomo dlaczego mówi się wyłącznie o obowiązkach ubezpieczającego, a z drugiej strony o umyślnym spowodowaniu szkody przez ubezpieczającego oraz przez osoby za które ponosi on odpowiedzialność. Przecież spowodowanie wypadku (szkody) a nieprzestrzeganie określonych obowiązków to nie jest to samo. Rozszerzenie obowiązków ubezpieczającego na osoby, za które ponosi on odpowiedzialność jest ewidentnym przykładem wykładni rozszerzającej i to czynionej przez ubezpieczyciela będącego autorem wzorca umowy (OWU)7. W związku z tym należy przytoczyć definicję, zawartą w § 3 pkt 9 tychże OWU, zgodnie z którą za osoby trzecie uważa się „wszystkie osoby pozostające poza stosunkiem ubezpieczeniowym”. Zakładając racjonalność autora cytowanych OWU, dochodzimy nieuchronnie do wniosku, że pracownik ubezpieczającego (także pracownik magazynu w kontekście komentowanego stanu faktycznego) powinien być traktowany w świetle przytoczonej definicji jako tzw. osoba trzecia. Jeśli tak, to „jakim cudem” można utożsamiać naruszenie określonych obowiązków przez taką osobę trzecią z naruszeniem obowiązków samego ubezpieczającego? Jedno jest pewne, a mianowicie to, że niechlujna redakcja OWU w omawianej kwestii nie może uzasadniać wykładni wymienionych klauzul na niekorzyść ubezpieczającego w myśl zasady in dubio contra proferentem.

Wreszcie należy przejść do sprawy zasadniczej wiążącej się z kuriozalnym wręcz zapisem w analizowanych OWU, a który to zapis musiał wprowadzić w błąd ubezpieczającego co do tego, kogo należy uważać za osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c.

Wobec braku wyraźnych wskazówek w tym przepisie, kogo należy uważać na tle konkretnej umowy ubezpieczenia za reprezentanta ubezpieczającego, sprawę tę powinny precyzować postanowienia konkretnej umowy bądź stosowanych OWU[8]. Precyzujące ową kwestię zapisy bywają określone jako tzw. klauzula reprezentantów. Analizowane warunki ERGO HESTII nie tylko milczą na ten temat (choć nie wiadomo dlaczego?), ale – co gorsza – zawierają zapis ewidentnie wprowadzający ubezpieczającego w błąd, co do tego jakie będą konsekwencje umyślnego spowodowania wypadku przez osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność. W szczególności chodzi tu o pracowników ubezpieczającego i to niezależnie od tego jak szeroko będziemy tę kategorię ujmować (czy tylko niektórzy, sprawujący szczególne funkcje w strukturze ubezpieczającego, czy wszyscy bez wyjątku pracownicy ubezpieczającego). Oto spójrzmy na zapis § 63 ust. l–2 cytowanych OWU, który odnosi się do roszczeń regresowych. Dodajmy, że zapis ten znajduje się w tzw. klauzulach wspólnych, a więc bez wątpienia odnosi się także do ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych, które to ubezpieczenie stanowi przedmiot niniejszych analiz. Oto po myśli ust. 1 § 63 „z dniem wypłaty odszkodowania przechodzi na ubezpieczyciela przysługujące ubezpieczającemu roszczenie do osoby trzeciej odpowiedzialnej za szkodę, do wysokości wypłaconego odszkodowania”. W tym miejscu przypomnijmy, że zgodnie z podaną wcześniej w § 3 pkt 9 definicją, za taką osobę trzecią należy uznać każdego pracownika ubezpieczającego, nawet magazyniera czy także kierownika magazynu odpowiedzialnego materialnie za powierzone mu mienie. Już w tym miejscu mamy pewną niespójność z zapisem § 43 pkt 1. Jednakże prawdziwym kuriozum jest zapis ust. 2 § 63, który stanowi: „Roszczenia, o których mowa w ust. l, nie przechodzą na ubezpieczyciela, jeżeli sprawcą szkody jest osoba, z którą ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym lub za którą ponosi odpowiedzialność, chyba że osoba ta wyrządziła szkodę umyślnie”[9] (sic!).

Jeśli teraz porównać ten zapis z treścią § 43 cytowanych OWU, który mówi, że ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności za wypadki spowodowane umyślnie przez ubezpieczającego jak i przez osoby za które „ponosi on odpowiedzialność”, to powstaje fundamentalne pytanie: jakim cudem ubezpieczyciel zastrzega sobie regres do osób, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, o ile wyrządziły one szkodę umyślnie?

Jest przecież oczywiste, że jeśli (w przypadku umyślności tych osób) ubezpieczyciel nie odpowiada, to nie może mu przysługiwać żaden regres ubezpieczeniowy. Roszczenie regresowe jest bowiem konsekwencją „wypłaty” odszkodowania, a więc sytuacji, w której ubezpieczyciel odpowiada za szkodę. Tak więc wymieniony zakład ubezpieczeń daje ubezpieczającemu w swoich OWU dwa diametra1nie sprzeczne sygnały: 1) w § 43 mówi, że nie odpowiada za wypadki spowodowane umyślnie przez osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność i 2) w § 63 ust. 2 tych samych warunków – zastrzega sobie regres do osób, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, jeśli wyrządziły one szkodę umyślnie, co wprost sugeruje, że w takich razach istnieje ochrona ubezpieczeniowa.

I tak oto odkrywamy, że analizowane OWU zawierają nie tylko rażące niejasności, lecz także ewidentnie wprowadzają w błąd ubezpieczającego co do tego, czy w przypadku umyślnego spowodowania wypadku przez osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność (np. jego pracowników) ochrona ubezpieczeniowa mu przysługuje czy nie (!).

W tym stanie rzeczy pogląd, iż w omawianym stanie faktycznym ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności jest niemożliwy do obrony. Jest tak dlatego, że zgodnie z art. 12 ust. 3 i 4 powołanej już ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, niejednoznaczne i niezrozumiałe postanowienia OWU nie mogą być interpretowane na niekorzyść ubezpieczającego. A fortiori odnosi się to bez wątpienia do postanowień niechlujnych oraz – mówiąc delikatnie – kuriozalnych.

Na koniec trzeba zaakcentować, że do oceny roszczeń ubezpieczającego będących przedmiotem postępowania sądowego po dniu 1 stycznia 2004 r. (czyli niezakończonych przed dniem wejścia w życie wymienionej ustawy), stosuje się art. 12 ust. 3–4 tej ustawy, o ile jej przepisy nie są mniej korzystne dla ubezpieczającego (vide art. 247)[10].

prof. Eugeniusz Kowalewski
UMK w Toruniu



1 Teza wyroku wraz z glosą A. Szlęzaka opublikowana zostanie w OSP nr 12/2004 r. Kolejna glosa (autorstwa E. Kowalewskiego) ukaże się w Prawie Asekuracyjnym nr 1/2005 r. Teza orzeczenia brzmi: „osoba, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. to taka, której wina umyślna w wyrządzeniu szkody w mieniu ubezpieczającego może być traktowana jako własna wina kwalifikowana samego ubezpieczającego, za którego osoba ta działała nawet w następstwie faktycznego przekazania na nią obowiązków ubezpieczającego wynikających z umowy ubezpieczenia”.

2 Vide: E. Montalbetti [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. 2, Warszawa 1972, s. 1660.

3 „Racjonalność prawodawcy wymaga, by tym samym terminom nadawał on to samo znaczenie. Z założenia tego wynika dyrektywa interpretacyjna, którą można nazwać dyrektywą konsekwencji terminologicznej lub zakazem wykładni homonimicznej. Dyrektywa ta zabrania przyjmować, że w języku prawnym występują wyrażenia wieloznaczne, a więc zabrania nadawać temu samemu wyrażeniu różne znaczenia w kontekście różnych przepisów” – L. Morawski, Wykładnia w orzecznictwie sądów – Komentarz, Toruń 2002, s. 145. Por. też S. Wronkowska, M. Zieliński, O korespondencji dyrektyw redagowania i interpretowania tekstu prawnego, Studia Prawnicze, ze 3–4/1985, s. 310.

4 Zob. trafne uwagi na ten temat: W. Warkałło, [w:] Prawo ubezpieczeniowe, Warszawa 1983, s. 124: „Trudno zrozumieć, dlaczego ubezpieczenie mienia miałoby spełniać także rolę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej osób, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność…”

5 Tak W. Warkałło, op. cit., s. 123–124. Tak również słusznie M. Krajewski, Umowa ubezpieczenia. Art. 805–834 k.c. – Komentarz, Warszawa 2004, s. 248. Autor ten stwierdza, że „…w ramach ubezpieczenia mienia, przez osoby, za które ubezpieczający ponosi, odpowiedzialność, należy rozumieć wyłącznie takie podmioty, za które przejął on wyraźnie odpowiedzialność w umowie ubezpieczenia lub ogólnych warunkach ubezpieczeń. Jeżeli umowa lub ogólne warunki ubezpieczeń milczą na ten temat, należy uznać, że kategoria ta jest w danym wypadku pusta”.

6 Tylko fakt powierzenia pracownikowi mienia z obowiązkiem wyliczenia może uzasadniać zaliczenie go do reprezentantów ubezpieczającego w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. – tak W. Warkałło, Odpowiedzialność odszkodowawcza. Funkcje, rodzaje, granice, Warszawa 1972, s. 301–303.

7 Zauważyć należy, że art. 385(3) pkt 9 k.c. wskazuje, iż zastrzeżenie sobie przez kontrahenta, będącego autorem wzorca umowy, wiążącej interpretacji umowy zawartej z użyciem takiego wzorca to „niedozwolona klauzula umowy”, która nie wiąże konsumenta (art. 385(1) § 1 k.c.). Natomiast w przypadku umowy ubezpieczenia zasada ta stosuje się do wszystkich umów, nawet gdy ubezpieczający nie jest konsumentem (art. 384 § 5). Przepis ten obowiązuje wprawdzie od 1 stycznia 2004 r. (wprowadzony art. 233 pkt 1 ustawy z 22.05.2003 r. o działalności ubezpieczeniowej – Dz.U. Nr 124, poz. 1151), lecz zgodnie z art. 247 tejże ustawy jej przepisy stosuje się do spraw niezakończonych w dniu wejścia w życie ustawy (tj. 1.01.2004), choćby zostały one wszczęte przed tą datą, o ile nie są mniej korzystne dla ubezpieczającego.

8 Zob. W. Warkałło, ibidem.

9 Zdumiewa to, że zapisu takiego nie zawiera art. 828 § 2 k.c.

10 Zob. na ten temat – E. Kowalewski, T. Sangowski, Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Komentarz, Warszawa 2004, s. 235–236.

 

BTA Insurance: Artur Stępień zastępcą dyrektora oddziału w Polsce

Z dniem 25 września Artur Stępień objął stanowisko zastępcy dyrektora BTA Insurance Company SE Spółka Europejska Oddział w Polsce.

Artur Stępień...


czytaj dalej

Generali: Joanna Skoczylas nowym rzecznikiem prasowym

Generali Polska zdecydowało się powierzyć Joannnie Skoczylas funkcję rzecznika prasowego grupy.

Zanim dołączyła do Grupy Generali Joanna...


czytaj dalej

Lloyd’s: Świetne wyniki

Lloyd’s odnotował za I poł. 2014 r. zysk przed opodatkowaniem w wysokości 1,67 mld funtów, o 21% więcej niż w analogicznym okresie ub.r....


czytaj dalej

Indie: Pilna potrzeba kapitału

Indyjska branża ubezpieczeniowa potrzebuje wkładu kapitału w wysokości ponad 500 mld rupii (8 mld dol.) i zagraniczne inwestycje bezpośrednie mogą...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Od teraz już tylko Compensa Życie

Dokonany 30 września wpis do Krajowego Rejestru Sądowego zakończył proces połączenia życiowych spółek Compensy i Benefii. Powstały w wyniku fuzji...


czytaj dalej

Allianz: Podsumowanie Expert Days

W dniach 24-25 września w Warszawie odbyła się konferencja pod hasłem „Energetyka przyszłości: kierunki, zagrożenia i możliwości ich...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy

OnePressRzecznik UbezpieczonycheGazety.plPIPUiFRaporty UbezpieczeniowePolisowo.pl