Co to jest pojazd wolnobieżny
wtorek, 13 lipca 2004 14:39
Ścisła interpretacja przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych może prowadzić do absurdu. Czym, jeśli nie pojazdem wolnobieżnym jest dostępny w sprzedaży samochód-zabawka napędzany własnym silnikiem elektrycznym? Czy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny ma zająć się również nakładaniem kar za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC na posiadaczy takich „pojazdów”?...
Pakiet ustaw ubezpieczeniowych wszedł w życie z dniem 1 stycznia 2004 roku. Nowe ustawy wprowadziły wiele istotnych zmian w prawie ubezpieczeniowym. Najbardziej istotną, z punktu widzenia ogółu polskich kierowców, jest ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. nr 124, poz. 1152), która reguluje, między innymi, ubezpieczenia obowiązkowe.

W niniejszym artykule chciałbym zwrócić uwagę na obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów – a w szczególności na obowiązek dotyczący pojazdów wolnobieżnych.

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych nie precyzuje pojęcia „pojazd wolnobieżny”, odsyłając (art. 2 pkt 10 b) do definicji zawartej w ustawie Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. nr 58/2003, poz. 515 z późn. zmianami) – z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa.

Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym (art. 2 pkt 34), pojazdem wolnobieżnym jest pojazd silnikowy, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h, z wyłączeniem ciągnika rolniczego.

W poprzednim stanie prawnym, pod rządami rozporządzenia ministra finansów z 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (Dz.U. nr 26, poz. 310 z późn. zm.), obowiązek ubezpieczenia dla posiadaczy pojazdów wolnobieżnych powstawał przed ich wprowadzeniem na drogę publiczną (§ 8 ust. 1 pkt 2 i 5 rozporządzenia).

Wejście w życie z dniem 1 stycznia 2004 r. ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych rozszerzyło ten obowiązek w stosunku do posiadaczy pojazdów wolnobieżnych.

Otóż, zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 2 i 5 ustawy, posiadacz takiego pojazdu zobowiązany jest do zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC przed wprowadzeniem pojazdu do ruchu.

Zgodnie z wypracowaną przez wiele lat doktryną i praktyką sądową, pojęcie ruchu pojazdu rozumiane jest bardzo szeroko. Nie wdając się w szczegółowe rozważania, można uznać, że pojazd jest w ruchu od chwili uruchomienia silnika do momentu, kiedy jazda wskutek osiągnięcia miejsca przeznaczenia lub planowanej przerwy, została zakończona. Przy czym, postój lub unieruchomienie pojazdu musi obiektywnie mieć charakter stały – nie jest na przykład zakończeniem ruchu zatrzymanie pojazdu na drodze wskutek awarii.

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych dodatkowo rozszerza odpowiedzialność posiadacza i pojęcie ruchu pojazdu na wsiadanie do i wysiadanie z pojazdu, załadowywanie i rozładowywanie pojazdu, zatrzymanie, postój i garażowanie (art. 34 ust. 2 ustawy).

Rozpatrując powyższe przepisy łącznie, należy uznać, że wolą ustawodawcy jest, aby obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmował również posiadaczy wszelkich pojazdów wolnobieżnych, niezależnie od tego, czy pojazdy te są wprowadzane do ruchu na drogę publiczną.

Zdaniem autora, tego rodzaju rozszerzenie zakresu obowiązywania ustawy jest niepotrzebne i wprowadza zamieszanie.

W przeważającej większości, pojazdy wolnobieżne są w posiadaniu podmiotów gospodarczych i służą do prowadzenia przez nie działalności gospodarczej. Chodzi tu zwłaszcza o wózki widłowe, załadowcze, maszyny budowlane itp. Zazwyczaj są one używane jedynie na terenie własnego zakładu i nie są wprowadzane do ruchu na drogi publiczne. Odpowiedzialność za szkody powstałe w związku z ich działalnością wynika z art. 435 k.c. Wspomnieć w tym miejscu należy, że art. 436 k.c. określa odpowiedzialność za szkody wynikające z ruchu „mechanicznego środka komunikacji”, który musi posiadać łącznie cechy:
1) napędzany jest własnym urządzeniem mechanicznym
2) porusza się za pomocą sił przyrody
3) służy celom komunikacyjnym.

Jeśli pierwsze dwie cechy można przypisać pojazdom wolnobieżnym, to trzecia – cele komunikacyjne, bardzo rzadko.

W związku z powyższym, za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów wolnobieżnych posiadacz (głównie podmiot gospodarczy) odpowiada na podstawie art. 435 k.c., czyli odpowiedzialności deliktowej na zasadzie ryzyka, wynikającej z prowadzenia działalności gospodarczej. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej nie jest co prawda obowiązkowe, jednak większość podmiotów, które prowadzą taką działalność i używają pojazdów wolnobieżnych – takie ubezpieczenie posiada.

Wprowadzenie obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC na zasadach określonych ustawą komplikuje obsługę ubezpieczeń przez przedsiębiorców. W poprzednim stanie prawnym wystarczyło zawrzeć jedną umowę ubezpieczenia OC z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej (z ewentualnym rozszerzeniem o szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów niepodlegających obowiązkowemu ubezpieczeniu OC) – od 1 stycznia 2004 r. należy zawrzeć umowę na każdy wózek widłowy.

Z kolei, prawdopodobieństwo, że osoby indywidualne, które posiadają pojazdy wolnobieżne i używają ich do własnych celów na terenie własnej posesji, spowodują komukolwiek szkodę jest bardzo niewielkie. Stan prawny sprzed 1 stycznia 2004 r. nakazujący zawarcie ubezpieczenia przed wprowadzeniem pojazdu wolnobieżnego do ruchu był racjonalny i celowy.

Ponadto, ścisła interpretacja przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych może prowadzić do absurdu. Czym, jeśli nie pojazdem wolnobieżnym jest dostępny w sprzedaży samochód-zabawka napędzany własnym silnikiem elektrycznym? Czy UFG ma zająć się również nakładaniem kar za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC na posiadaczy takich „pojazdów”?

Powodem takiego stanu rzeczy, jest brak odrębnej definicji pojazdu wolnobieżnego w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych i suche odesłanie do Prawa o ruchu drogowym, która to ustawa reguluje przede wszystkim zasady ruchu na drogach publicznych.

Mając na uwadze polską rzeczywistość, gdzie interpretacja przepisów zależy od punktu siedzenia, omawiane przepisy z pewnością będą powodować spory i wątpliwości podczas zawierania ubezpieczeń i likwidacji szkód.

Sebastian Sobolewski
Autor jest prawnikiem, pracownikiem biura brokerskiego

 

Generali: Joanna Skoczylas nowym rzecznikiem prasowym

Generali Polska zdecydowało się powierzyć Joannnie Skoczylas funkcję rzecznika prasowego grupy.

Zanim dołączyła do Grupy Generali Joanna...


czytaj dalej

KUKE: Arkadiusz Zabłoński nowym członkiem rady nadzorczej

11 września Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych powołało Arkadiusza Zabłońskiego do składu rady...


czytaj dalej

Indie: Kapitalizacja ubezpieczycieli

Indyjska agencja ratingowa ICRA stwierdza, że ubezpieczyciele ogólni pozyskują więcej kapitału, podczas gdy sektor życiowy już jest dobrze...


czytaj dalej

Chiny: Ostrożność w inwestycjach zagranicznych

Chińscy ubezpieczyciele z dużą ostrożnością podchodzą do nowej dla nich możliwości inwestowania za granicą wskutek braku doświadczenia, obawy...


czytaj dalej

Mniej składek i niższe zyski

Spadek zarobków i przychodów, nieco lepsza rentowność techniczna i zmniejszająca się wartość wypłacanych odszkodowań – tak w skrócie można opisać...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Potrzeba zmian

Pierwszy kwartał tego roku był dość przeciętnym okresem dla ubezpieczycieli. Niestety, drugi okazał się być jeszcze słabszy. Efekt? Mało udane...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy

OnePressRzecznik UbezpieczonycheGazety.plPIPUiFRaporty UbezpieczeniowePolisowo.pl