Termin wypłaty odszkodowania
wtorek, 08 czerwca 2004 17:23
Z pewnością, jednym z podstawowych pytań, jakie zadaje poszkodowany przy zgłoszeniu zdarzenia w zakładzie ubezpieczeń, jest pytanie o termin wypłaty odszkodowania. Dla osoby poszkodowanej jest to  istotne, gdyż bardzo często nie posiada ona wystarczających własnych środków finansowych, aby tymczasowo pokryć straty.
Także przy wyborze konkretnej oferty zakładu ubezpieczeń jednym z decydujących kryteriów może być sprawność i szybkość obsługi po zaistnieniu szkody. Tak więc, również dla towarzystwa ubezpieczeniowego szybka likwidacja szkód powinna mieć duże znaczenie, między innymi ze względów marketingowych. Oczywiście, szybkość kosztem dokładności, przy braku dokładnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, nie może być decydującym kryterium dla postępowania likwidacyjnego. Ale o tym niżej.

Termin wypłaty odszkodowania zawarty jest w przepisie art. 817 kodeksu cywilnego (znowelizowany ustawą z dnia 22.05.2003 r. o działalności ubezpieczeniowej Dz.U. nr 124, poz. 1151):
§ 1. Jeżeli nie umówiono się inaczej, zakład ubezpieczeń obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie dni trzydziestu, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku.
§ 2. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia zakład ubezpieczeń powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1.

Przepis takowy ma na celu przede wszystkim ochronę interesów poszkodowanego, uniemożliwiając ubezpieczycielowi bezzasadne opóźnianie wypłaty odszkodowania, natomiast termin 30-dniowy, powinien pozwolić zakładowi ubezpieczeń na zakończenie postępowania likwidacyjnego.

Jest to przepis dyspozytywny, czyli – jeśli w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) lub w umowie nie zawarto innego terminu – obowiązuje regulacja kodeksowa.

Czasem zakłady ubezpieczeń w swoich OWU auto-casco przedłużają termin likwidacji szkody spowodowanej przez kradzież pojazdu. Wtedy odszkodowanie wypłaca się dopiero po umorzeniu dochodzenia prowadzonego przez organy ścigania w sprawie kradzieży.
Z reguły jednak OWU powtarzają w swoich postanowieniach normę przewidzianą przez kodeks cywilny.

Tak więc, przyjmując za obowiązującą normę zawartą w kodeksie cywilnym, zakład ubezpieczeń powinien wypłacić odszkodowanie, bądź przynajmniej jego bezsporną część, w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (zgłoszenia szkody).
Jednak w praktyce, z różnych przyczyn, bardzo często zdarza się, że postępowanie likwidacyjne trwa znacznie dłużej.

Zakład ubezpieczeń, po złożeniu przez poszkodowanego roszczeń, przeprowadza postępowanie wyjaśniające, które ma na celu ustalenie odpowiedzialności ubezpieczeniowej w tym konkretnym przypadku i wyliczenie należnego odszkodowania. W tym celu weryfikuje okoliczności podane przez poszkodowanego (osobę zgłaszającą szkodę), dokonuje oględzin przedmiotu szkody, ustala stan faktyczny zdarzenia powodującego szkodę itd. Właśnie ustalenie stanu faktycznego często nastręcza trudności i powoduje przedłużanie postępowania likwidacyjnego. Szczególnie widać to w przypadku szkód z ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, gdzie bardzo ważne jest ustalenie zachowania poszczególnych uczestników zdarzenia i innych okoliczności mających wpływ na odpowiedzialność cywilną ubezpieczonego. Aby ustalić stan faktyczny, często konieczne jest przesłuchanie uczestników zdarzenia, świadków, dokonanie oględzin miejsca zdarzenia, zasięgnięcie opinii rzeczoznawcy itp. Likwidacja szkody mało skomplikowanej, kiedy okoliczności zdarzenia są jasne, a wyjaśnienia uczestników niesprzeczne, powinna zakończyć się szybko wypłatą odszkodowania. I tak z reguły jest.

Niestety, w praktyce nierzadko okazuje się, że 30-dniowy termin likwidacji mija, a poszkodowany nie otrzymuje należnego mu odszkodowania. Powody tego mogą być różne: trudności w dotarciu do sprawcy lub świadków zdarzenia, długi czas opracowywania opinii przez rzeczoznawcę itp. Nadmienić należy w tym miejscu, że zakład ubezpieczeń nie ma praktycznie żadnych możliwości prawnych, aby wyegzekwować od sprawcy lub świadka oświadczenie na temat zdarzenia. Co prawda, ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. nr 124/2003, poz. 1152) przewiduje (art. 17) możliwość regresu do sprawcy (ubezpieczonego), który z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa nie udzielił żądanych informacji, a miało to wpływ na ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela lub zwiększenie rozmiaru szkody, jednak ciężar dowodu spoczywa w tym przypadku na zakładzie ubezpieczeń. Z tego powodu, z uwagi na znikome możliwości dowodowe, zakłady ubezpieczeń bardzo rzadko wykorzystują ten przepis.

Mając powyższe na uwadze, skomplikowany stan faktyczny sprawy, sprzeczne wersje zdarzeń podawane przez uczestników, mogą spowodować, że 30 dni nie wystarczy do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. W takim przypadku, zakład ubezpieczeń może wykorzystać możliwość wskazaną przez § 2 cytowanego wyżej art. 817 kodeksu cywilnego i przedłużyć postępowanie likwidacyjne do momentu ustalenia swojej odpowiedzialności.

Niedobrym zwyczajem niektórych ubezpieczycieli stało się, przy powołaniu art. 817 § 2 k.c., bierne oczekiwanie na zakończenie postępowania karnego prowadzonego w sprawie zdarzenia powodującego szkodę. Do kuriozalnej sytuacji dochodzi, kiedy nietrzeźwy kierowca powoduje kolizję, jego wina jest bezsporna, a sprawa karna przeciąga się z różnych powodów. Powstaje pytanie, dlaczego zakład ubezpieczeń nie może wypłacić odszkodowania bez rozstrzygnięcia postępowania karnego? W takiej sytuacji, z pewnością zakład ubezpieczeń powinien, tak jak w każdym innym przypadku, przeprowadzić własne postępowanie wyjaśniające i dokonać wypłaty odszkodowania.

Na takim stanowisku stanął Sąd Najwyższy – Izba Cywilna w wyroku z dnia 10.01.2000 r. sygn. akt III CKN 1105/98 stwierdzając, że: „przepis art. 817 § 2 k.c. nie upoważnia ubezpieczyciela do zaniechania prowadzenia postępowania likwidacyjnego do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego dotyczącego wypadku komunikacyjnego, w którym uczestniczył kierowca ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej”.

W uzasadnieniu wskazano, że możliwość przedłużenia postępowania likwidacyjnego przez zakład ubezpieczeń wskazana w § 2 art. 817 k.c. jest wyjątkiem od ogólnej zasady wyrażonej w § 1 tegoż artykułu. W związku z tym przepis ten powinien być stosowany ściśle. Może być on stosowany tylko w takich przypadkach, kiedy rzeczywiście stan sprawy jest na tyle skomplikowany, że niemożliwym jest ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w 30-dniowym terminie. Ciężar udowodnienia takiej konieczności spoczywa w tym przypadku na ubezpieczycielu. W każdym jednak przypadku, zakład ubezpieczeń, jako podmiot profesjonalny i wyspecjalizowany, ma obowiązek prowadzić własne postępowanie wyjaśniające i nie może biernie oczekiwać na rozstrzygnięcie sprawy karnej.

Sądzę, że należy mieć na uwadze także możliwość wystąpienia takich sytuacji, gdzie samodzielne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia może być bardzo utrudnione, bądź wręcz niemożliwe. Mimo wszystko, zakład ubezpieczeń ma dużo mniejsze możliwości dotarcia do określonych dowodów lub świadków niż organa ścigania, czy sąd. Jak wyżej wspomniałem, świadek może bez żadnych negatywnych konsekwencji odmówić udzielenia wyjaśnień ubezpieczycielowi.

Oczywiście, korzystając z przyznanego mu przez kodeks postępowania karnego statusu pokrzywdzonego, zakład ubezpieczeń może czerpać z ustaleń procesu karnego – jednak zdarza się, że stan faktyczny sprawy jest na tyle skomplikowany, a wersje wydarzeń i dowody sprzeczne, że nawet sąd ma trudności w dotarciu do prawdy.

Tak więc, uważam, że co prawda zasadą pozostaje 30-dniowy termin wypłaty odszkodowania, a zakład ubezpieczeń zawsze powinien przeprowadzić własne czynności wyjaśniające i starać się w terminie ustalić swoją odpowiedzialność, jednak w uzasadnionych wypadkach nieuniknione może być oczekiwanie na rozstrzygnięcie postępowania karnego. Każdy taki przypadek musi być oceniany indywidualnie i jak wspomniałem – to ubezpieczyciel ma udowodnić, że brak jest możliwości samodzielnego wyjaśnienia swojej odpowiedzialności.

Natomiast, z pewnością nie ma przeszkód, aby zakład ubezpieczeń mógł we własnym zakresie ustalić wszelkie niezbędne do spełnienia świadczenia okoliczności w sprawach o mało skomplikowanym charakterze. Nie ma więc potrzeby oczekiwania na wyrok skazujący nietrzeźwego kierowcę, kiedy jego wina jest bezsporna. Brak spełnienia świadczenia w terminie jest dopuszczeniem się zwłoki i musi skutkować koniecznością zapłaty odsetek (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1995 r. III CZP 69/95).

Innym, bardzo często spotykanym w praktyce przypadkiem, jest powoływanie się na wewnętrzne przepisy zakładu ubezpieczeń. W niemal każdym zakładzie ubezpieczeń występują ściśle określone zasady regulujące tryb postępowania likwidacyjnego.

Jednak, bezzasadne jest powoływanie się na nie w celu przedłużenia likwidacji szkody. Przykładowo: fakt, że likwidator szkody z obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego ma obowiązek dotarcia do sprawcy i potwierdzenia wiarygodności złożonego przez poszkodowanego oświadczenia (spisanego na miejscu szkody) – nie może być argumentem za wydłużenem terminu likwidacji szkody.

Żadna szczególna forma takiego oświadczenia nie jest zastrzeżona w przepisach prawa, jednak dla celów dowodowych (ad probationem) powinno być ono złożone na piśmie. Skoro zakład ubezpieczeń chce potwierdzić autentyczność takiego oświadczenia, oczywiście może to zrobić – jednak, powoływanie się na brak odpowiedzi na wysyłane do sprawcy pisma (z prośbą o takie potwierdzenie) nie jest w najmniejszym stopniu przekonujące. Trudno uznać w takim przypadku, że ubezpieczyciel zachował należytą staranność (vide art. 817 § 2 k.c.) w wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia. Sieć jednostek terytorialnych zakładów ubezpieczeń jest tak rozległa i gęsta, że likwidator może przecież w ostateczności dotrzeć osobiście do sprawcy.

Reasumując, przedłużenie postępowania likwidacyjnego szkody (powyżej 30 dni), może mieć miejsce jedynie w wyjątkowych przypadkach i to zakład ubezpieczeń musi udowodnić, że pomimo zachowania należytej staranności, w terminie 30 dni niemożliwe było wyjaśnienie wszelkich okoliczności pozwalających na wypłatę odszkodowania.

Sebastian Sobolewski
 

BRE Ubezpieczenia: KNF zatwierdziła nominację Daniela Kaliszuka

Na odbywającym się 21 października dwieście trzydziestym siódmym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie...


czytaj dalej

PZU: Barbara Smalska zrezygnowała z zasiadania w zarządzie

6 października Barbara Smalska złożyła rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu PZU SA i PZU Życie z dniem 31 grudnia tego roku – podał...


czytaj dalej

A.M. Best: Rynek ubezpieczeniowy w Hiszpanii nadal rentowny

Hiszpańska gospodarka wykazuje oznaki poprawy. Są jednocześnie wskaźniki, że spadek na rynku ubezpieczeń majątkowych i osobowych w 2014 r....


czytaj dalej

Indonezja: Konsolidacja rynku reasekuracji

Trzy indonezyjskie państwowe firmy ubezpieczeniowe – Jaminan Kredit Indonesia, Tabungan Asuransi Pensiun i Jasa Raharja – planują utworzenie do 1...


czytaj dalej

Kolejna flota „w stajni” Link4

Link4 wygrał kolejny przetarg na ubezpieczenie floty firmowej. Towarzystwo obejmie ochroną kilkaset pojazdów firmy Neonet. Oprócz ubezpieczenia...


czytaj dalej

Zakłady uznały zasadność zadośćuczynień sprzed 3 sierpnia

Towarzystwa ubezpieczeń zaczęły uznawać roszczenia z art. 448 Kodeksu Cywilnego, czyli sprzed 3 sierpnia 2008 r., kiedy to weszły w życie przepisy...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy

OnePressRzecznik UbezpieczonycheGazety.plPIPUiFRaporty UbezpieczeniowePolisowo.pl